Logo Sektor 3.0
BLOG
Koreański alfabet hangul

Czy koreański alfabet hangul stanie się nowym językiem sztucznej inteligencji?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Korea Południowa to jeden z nielicznych krajów świata, który tak bardzo szczyci się narodowym pismem. 9 października przypada narodowe święto Korei Południowej, tzw. Dzień Alfabetu. Nosi on nazwę hangul i został stworzony w 1443 roku na polecenie króla Sejonga. Wszystko wskazuje na to, że może zostać wykorzystany jako nowy język sztucznej inteligencji.

Hangul – alfabet z misją

To jedyny sposób tzw. zapisu funkcyjnego używany na masową skalę przez jeden z najbardziej rozwiniętych krajów świata. Hangul powstał jako zbiór liter mających przypominać układ gardła podczas ich wypowiadania. Niektóre z nich są okrągłe jak usta, inne kanciaste i ostre jak język, krtań i zęby tworzące przy różnych dźwiękach różne kształty.

Koreańczycy lubią tworzyć ze swoich liter emotikonki i tak na przykład „u” ㅜㅜ lub „ju” ㅠ idealnie według nich oddają zapłakaną buzię. Pionowe kreski to łzy płynące z oczu. Literki „ng”, „s” i „ng” ustawione razem tworzą oczka  i nosek rodem z komiksu ㅇㅅㅇ. Z kolei „ng”, „ch” i „n” wyglądają dla Koreańczyków jak osoba, która oddaje głęboki pokłon prawie kładąc się na ziemi:ㅇㅈㄴ.

Król Sejong nazywany jest Wielkim. Pod jego panowaniem Korea znajdowała się w ciągłym rozkwicie, mówiono o złotym wieku całego narodu. Sejong, jak przystało na najlepszego przedstawiciela swojego ludu, był pracoholikiem. Zupełnie nie przeszkadzało mu to, że za czasów jego rządów (1418-1450) kultu pracy jeszcze nie znano. Podobno nie opuścił żadnego ze spotkań z ministrami w swoim pałacu Gyeongbokgung. Codziennie nad ranem, między godziną 3 a 5 rozprawiano o tym, jak jeszcze można by usprawnić kraj. W wolnych chwilach król szukał rozwiązań bieżących problemów w sali noszące nazwę Sajeongjeon, dosłownie „sala, w której król głęboko zastanawia się zanim zdecyduje, co jest sluszne, a co nie”.

Hangul miał pomóc w edukacji społeczeństwa. Wcześniej posługiwano się jedynie skomplikowanym system zapisu koreańskich tekstów przy pomocy chinskich znaków. Poznać go mogli (ze względu na czas, potrzebne wykształcenie i środki finansowe) jedynie najlepiej urodzeni. Dziś Dzień Alfabetu obchodzi się organizując konkursy językowe (także dla obcokrajowców), jest to oficjalne święto państwowe. Dodatkowo w 1997 roku UNESCO wpisało alfabet na listę światowego dziedzictwa.

Dzień, w którym obchodzi się rocznicę powstania alfabetu kilkukrotnie zmieniany ze względu na uwzględnianie różnic w kalendarzach używanych historycznie oraz na nowe fakty odkrywane o historii hangul. Status tego ważnego dnia także ulegał zmianie, po wojnie wolne od pracy mieli państwowi urzędnicy, następnie uznano, że Korea ma już zbyt wiele takich okazji do urlopu, by od 2013 roku na żądanie Stowarzyszenia Miłośników Hangul powrócić do statusu państwowego święta.

Alfabet hangul – stary i uniwersalny 

Obecnie hangul liczy 24 znaki – 10 samogłosek i 14 spółgłosek. Łącznie można z nich stworzyć 1127 kombinacji sylab. Pomimo tego, iż alfabet powstał niedługo po tym, jak pokonaliśmy Krzyżaków pod Grunwaldem (przyjęto go oficjalnie w 1446 roku), nadaje się także idealnie do pisania na komputerze i w internecie. 

Hangul można opanować w godzinę. Mówię to z pełnym przekonaniem, bo sam tak dałem radę zapamiętać wszystkie litery, nie mając wcześniej styczności z językiem koreańskim. Dla Koreańczyków powodem do dumy jest także fakt, iż jedna z mniejszości etnicznych w Indonezji o nazwie Cia-Cia przyjęła w pierwszej dekadzie XXI wieku hangul jako alfabet dla własnego języka. 

Czy koreańska sztuczna inteligencja przemówi hangulem?

Obecna Korea stawia na rozwój nowych technologii, a każde spotkanie kończącego rządy w marcu 2021 roku prezydenta Moon Jae-ina z przywódcą USA Joe Bidenem zawiera odniesienia do współpracy na polu półprzewodników. Jednym z powodów amnestii dla Lee Jae-yonga, dziedzica Samsunga, który odsiadywał wyrok za korupcję i nielegalne powiązania z poprzednią prezydent Korei Park Geun-hye, była chęć zwiększenia wpływu koreańskiego koncernu na światowy rynek IT. Bez prezesa na wolności konkurencja z Tajwanu, Japonii czy Chin mogłaby przejąć zbyt wiele. 

Wraz z kolejnym październikowym świętem alfabetu w Korei odżywa debata o tym, czy to właśnie hangul może stać się językiem dla maszyn przyszłości. Zawziętość tamtejszych koncernów, tzw. czeboli, jest tak wielka, że praktycznie dyskusja przybiera obecnie kształt nie czy, ale kiedy hangul stanie się jedynym słusznym porozumiewania się sztucznej inteligencji. Jest alfabetem technicznym, przypomina swoją filozofią zapis nutowy skrzyżowany z czymś pomiędzy alfabetem łacińskim zw światem chińskich ideogramów (tego co nazywamy znakami). 

Czy jednak AI o nieograniczonych możliwościach nauki będzie w ogóle potrzebować jakiegokolwiek dodatkowego języka? Chińskie ideogramy oferują zbyt wiele kombinacji wymowy i znaczeń. Przyszłość powinna przybrać kształt możliwie najbardziej użytkowy i jednoznaczny, także w warstwie językowej. Potrzeba zatem alfabetu fonetycznego, a nie pojęciowego. Hangul już automatycznie się do tego nadaje, ale z drugiej strony język angielski również opiera się na tej zasadzie.

Koreański plan na ekspansję z hangulem w tle

Koncepcje o hangulu jako super zapisie przyszłości mają jeszcze jeden powód. Rząd w Seulu od lat promuje swoją kulturę zagranicą i od kilkunastu miesięcy te ogromne wysiłki zaczynają przynosić efekt. Udało się na świecie wylansować modę na koreańską muzykę (k-pop), kosmetyki (k-beauty), seriale (k-drama), a w pierwszej fazie pandemii akcentowano także niespotykane nigdzie indziej skuteczne metody walki z Covid-19 (k-quarantine), by dołożyć do tego nawet promocję najsmaczniejszych owoców (k-fruits mają mieć lepszą jakość od innych ze względu na wyjątkowy klimat Półwyspu Koreańskiego). Hangul także może pomóc zarobić. Przy okazji, skoro młodzież w wielu krajach już uczy się tego języka chcąc śpiewać utwory swoich idoli, można alfabet z XV wieku dołożyć w pakiecie z najnowszymi smartfonami i AI. W tym szaleństwie zawiera się niezwykle przemyślana metoda. Czy pomysł się przyjmie, okaże się z czasem.

Przeczytaj także: 

UDOSTĘPNIJ
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Druk
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
AUTOR WPISU
O SEKTORZE

O nas
Współpraca
Newsroom
Kontakt
Polityka Prywatności
Regulamin Festiwalu

NEWSLETTER
NEWSLETTER
NEWSLETTER