korea-covid-19

AI na froncie z wirusem

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

W Korei pierwsze zachorowanie na Covid-19 odnotowano w tym samym dniu co w Stanach Zjednoczonych, jednak po niemal trzech kwartałach zmagań z chorobą w USA z powodu wirusa zmarło ponad 215 tys. osób, a w Korei zaledwie 433 (stan na połowę października). Koreańczycy nie zastosowali bolesnych dla gospodarki lockdown’ów. Wprowadzili testy na masową skalę a sztuczną inteligencję “posadzili” za telefonami w call center.

Korea Południowa ma niezwykłą zdolność przerabiania każdego pomysłu na pieniądze. Prawie we wszystkich krajach na świecie młodzi ludzie zakładają zespoły i tworzą własną muzykę, ale to właśnie na Południu potraktowano to jako nowy rynek do zagospodarowania i założono “fabryki” boys- i girlsbandów. Muzyka nazwana K-pop podbiła kontynenty Meksyku po Iran. Wytwórnia odpowiedzialna za gwiazdy największego formatu w tej dziedzinie, czyli zespół BTS, w połowie października wchodzi na giełdę w Seulu. Dzięki fanom liczy na rekord wszech czasów w IPO. 

Podobnie sprawa ma się z serialami (k-drama), kosmetykami (nowa filozofia piękna skóry po koreańsku), a nawet kuchnią opartą na kiszonkach. Z powodzeniem zaczyna je doceniać odbiorca, dla którego takie smaki kojarzą się z jedzeniem zepsutym, a nie pożywnym (wyjątkowo nie dotyczy to Polaków przyzwyczajonych do kiszonej kapusty i ogórków). Nawet maski wymagane jako ochrona przed wirusem to właśnie w Korei są wyposażane w dodatkowe akcesoria jak wisiorki, ozdóbki czy smycze na szyję. 

Jeżeli nawet Koreańczycy pierwsi czegoś nie wynajdują, znakomicie zajmują się marketingiem i nawet zaadaptowany przez nich produkt staje się tym pierwszego wyboru na świecie. To ogromna przewaga sposobu odejścia do biznesu w tym kraju. 

 

Testy w wersji mobile

Nie inaczej sprawa wygląda z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań na froncie, który zaskoczył wszystkich w podobnym czasie, czyli epidemią nowego koronawirusa. W Korei pierwsze zachorowanie odnotowano w tym samym dniu co w Stanach Zjednoczonych, jednak po niemal trzech kwartałach zmagań z chorobą w USA z powodu wirusa zmarli ponad 215 tys. osób, a w Korei zaledwie 433 (stan na połowę października).

sztuczna inteligencja koronawirus korea

Koreańczycy nie zastosowali bolesnych dla gospodarki lockdownów. Wprowadzili testy na masową skalę, jako jedni z pierwszych na świecie opracowali testowanie własnej produkcji, które znacznie skracało czas oczekiwania na wyniki. Ludzi testowano w mobilnych punktach, które przypominały z wyglądu budki do poboru opłat na autostradach. Przewidziano nawet fakt, iż każdy miesiąc walki z wirusem oznaczać będzie tysiące ton dodatkowych, trudno degradowalnych odpadów ze sztucznych materiałów. Laborant zatem nie musiał co chwila zmieniać swojej odzieży ochronnej. Siedział cały czas odseparowany od potencjalnie zarażonych. 

System sprawdził się wielokrotnie. W Korei wybuchały ogniska zarażeń, ale za każdym razem szybko dawało się je opanować. Niezależnie czy chodziło o wiernych tego czy innego protestanckiego kościoła (w Korei Południowej takie kulty z przyczyn historycznych cieszą się ogromną popularnością), czy o zatłoczone open space’y centrów obsługi klienta firm kurierskich w samym środku Seulu – służby skutecznie wyłapywały chorych. Szlak transmisji choroby z powodzeniem przerywano.

 

Sztuczna inteligencja za telefonem

Przydatna na tym froncie okazała się sztuczna inteligencja. Podczas gdy u nas zastanawiano się, jak załatać braki systemowe aplikacji ProteGo, w Korei przygotowano system o nazwie Hancom AI Check25. Sztuczną inteligencję “posadzono” za sterami centrum obsługi telefonicznych zgłoszeń o chorobach. Algorytm odciążał ludzi od żmudnej i powtarzalnej pracy, mógł wykonywać tysiące połączeń w tym samym czasie i dodatkowo na podstawie prostego kwestionariusza przewidywał, czy może mieć do czynienia z osobą, u której pojawią się objawy. Co więcej analiza głosu i zachowania rozmówcy pozwalała systemowi dodatkowo ocenić jej stan zdrowia. 

Przeczytaj także: ProteGO Safe – czy można bezpiecznie instalować aplikację?

Gdy wygaszono transmisję wirusa w kraju i najpoważniejszym zmartwieniem stali się cudzoziemcy bądź wracający do kraju Koreańczycy, Hancom AI Check25 namierzał wszystkich podróżnych i błyskawicznie nawiązywał z nimi kontakt zaraz po ich przyjeździe. Zbierał dane, filtrował zarażonych a dzięki współpracy z chińskim liderem technologii rozpoznawania głosu iFlytek uzbrojono algorytm w kilka języków obcych.

W dalszej fazie prewencji umieszczono na lotniskach inteligentne roboty, które skanowały twarze podróżnych i przypominały o konieczności poprawnego noszenia masek. Algorytm rozumiał, gdy ktoś miał swoją pod nosem lub na brodzie. Był w stanie również mierzyć temperaturę kilkunastu osobom mijającym go w szybkim marszu i wyłapywać potencjalnie gorączkujących. System zdał egzamin i sprawdził się znakomicie. Kolejny raz koreańskie podejście do biznesu i innowacji sprawdziło się na nieznanym terenie.

 

Przeczytaj także:

UDOSTĘPNIJ
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Druk
AUTOR WPISU
×