PL  |  EN

Jak usunąć
swój cyfrowy
ślad?

Internet stał się podstawowym narzędziem naszej pracy, do tego stopnia, że bezrefleksyjnie korzystamy z niego, tak samo jak korzystamy z budynku, w którym pracujemy – po prostu ufamy, że spełnia on odpowiednie wymogi techniczne i jest bezpieczny. Internet jest jednak narzędziem specyficznym, zdigitalizowanym, gdzie każdy wykonany ruch pozostaje raz na zawsze zapisany na serwerach komputerów. Jak zatem ograniczyć naszą ekspozycję w sieci i czy w ogóle da się pozbyć cyfrowych śladów, które za sobą zostawiamy?

Dzisiaj tematem bardzo głośnym jest tzw. ślad węglowy, czyli suma emisji co2, która wynika ze sposobu naszego życia. Jednak jest jeszcze jeden ślad w nowoczesnych czasach, którym warto się zainteresować. To ślad cyfrowy, który odnosi się do wszystkich odcisków pozostawionych podczas korzystania z Internetu. Są to informacje przesyłane online, takie jak dane wpisane w formularzach, e-maile wraz z załącznikami, filmy wideo, czy zdjęcia. Wszystko to pozostawia ślady informacji osobistych o nas i tym, co robimy, wszystko dostępne online.

 

Co mówi o Tobie adres IP?

Dlaczego więc mielibyśmy interesować się naszym śladem cyfrowym? Jeżeli należysz do osób, do których nie przemawiają argumenty o prywatności, warto raz na jakiś czas przejrzeć swoje cyfrowe ślady, chociażby z powodów bezpieczeństwa. Ważne jest, aby rutynowo skanować i usuwać ten ślad. Pomaga to chronić komputer, a także nas samych przed narażeniem się na ataki hackerów i oszustów oraz targetowane kampanie reklamodawców.

Na cyfrowy ślad składają się dwa rodzaje informacji. Pierwszy dotyczy danych o użytkowniku. Na podstawie adresu IP, można ustalić adres, pod którym znajduje się urządzenie, system operacyjny, a także zestaw zainstalowanych czcionek i ustawienia przeglądarek internetowych. Drugi rodzaj informacji dotyczy ruchu w cyberprzestrzeni. Logowanie się do Internetu oznacza, że będzie wiadomo, ile czasu w nim spędzisz i że cały ruch na Twoim komputerze zostanie zapisany na serwerze dostawcy usług telekomunikacyjnych. Do całej układanki należy dodać przeglądarki, które zapamiętują odwiedzane strony, to co wyszukujemy w Internecie i jakimi loginami się posługujemy. Większość przeglądarek, takich jak Google Chrome czy Opera, gromadzi pliki cookies, dzięki którym serwery stron mogą śledzić naszą aktywność w sieci.

Warto również pamiętać, że wszędzie gdzie zakładaliśmy konta, serwis przechowuje informacje o nas, które podaliśmy podczas procesu rejestracji. Dobrym przykładem są personalia użytkowników gromadzone przez portale społecznościowe. Wszystko, co robimy w sieci, bardzo dużo mówi o tym, kim jesteśmy, czym się zajmujemy, z kim się komunikujemy, jak spędzamy wolny czas, jakie mamy zainteresowania, co nam się podoba. Dane te bardzo chętnie wykorzystują m.in. reklamodawcy, aby skuteczniej promować i sprzedawać swoje produkty i usługi. Warto przypomnieć, że na podstawie naszych polubień na Facebooku jesteśmy w stanie z dużym prawdopodobieństwem ustalić wiek, płeć, status małżeński, czy orientację seksualną internauty. Polecam odwiedzenie zakładki „activity log” na portalu Marka Zuckerberga, żeby zobaczyć ile każdego dnia zostawiamy w nim o sobie informacji.

Możemy mieć pewność, że przez lata naszej obecności w sieci wypełniliśmy setki formularzy rejestracyjnych, o których zdążyliśmy zapomnieć. Jeżeli jednak chcemy ograniczyć swój ślad cyfrowy w sieci, jest to możliwe, choć czasochłonne. Poniżej znajdziecie instrukcję, jak usunąć publiczne informacje na swój temat, zarejestrowane konta i dane poufne z serwisów, w których w przeszłości się rejestrowaliśmy.

 

Kasujemy swój publiczny ślad

Krok 1 – przygotowanie. Od czego zacząć? Oczywiście do większości portali logowaliśmy się korzystając z naszego głównego maila. Jednak nie jest wcale wyjątkiem posiadanie osobnego maila do logowania do serwisów. Kasowanie naszej cyfrowej aktywności warto zacząć od przypomnienia sobie każdej skrzynki, z której korzystaliśmy w przeszłości.

Krok 2 – sprawdzenie, gdzie mamy konta. Jeżeli chcemy ustalić w jakich serwisach się rejestrowaliśmy, o czym już zapomnieliśmy, wpisujemy w wyszukiwarkach klientów skrzynek, frazy: „sign in”, „welcome”, „witamy/witaj”, „rejestracja”. Następnie należy przejrzeć wyniki wyszukiwania i ustalić, z których portali już nie korzystamy. Następnie logujemy się do, tych w których nie chcemy figurować i próbujemy zlikwidować nasze konto. Jeżeli w jakimś serwisie nie ma możliwości jego usunięcia, warto poszukać maila do „supportu” i napisać z prośba o wyrejestrowanie naszego konta z serwisu. Jeżeli chcemy być bardzo dokładni, w przypadku niektórych usług możemy spróbować usunąć całą zawartość konta przed jego skasowaniem, by żaden haker lub podmiot zewnętrzny nie mógł uzyskać dostępu do informacji nawet po archiwizacji.

Krok 3 – informacje dostępne w sieci. Następnie powinniśmy sprawdzić, jakie dane zostały już o Tobie rozpowszechnione. W momencie, gdy masz już listę wszystkich swoich nazw użytkowników i wszystkich usług, w których się logowałeś, powinieneś skorzystać z wyszukiwania boolean, aby poprawnie użyć Google do zlokalizowania tych informacji. W tym celu w Google wpisujemy wszystkie e-maile, z których korzystaliśmy w cudzysłowach, w taki sposób:

„<account_name>”

Sometimes maybe your account name + password like so:

„<account>” + „<password>”

Następnie przeglądamy wyniki wyszukiwania, aby ustalić, w jakim kontekście pojawia się nasz mail. NIE wpisuj swojego hasła w wyszukiwarce Google, JEŚLI nie wiesz, że jest to hasło, które pochodzi z serwisów, które w przeszłości zostały shakowane.

Ataki hakerskie i wykradanie danych nie są niczym niezwykłym w naszych czasach. Jeżeli chcesz sprawdzić jakie serwisy, z których korzystałeś były hackowane w przeszłości polecam stronę haveibeenpwned.com, gdzie sprawdzimy w jakich okolicznościach i z jakiego źródła zostały wykradzione informacje o nas.

Krok 4 – usuwanie z wyników Google’a. W momencie, gdy pousuwaliśmy dane na swój temat, w sieci wciąż pozostają wyniki „cache”. W ich usunięciu pomoże consola Google. Możesz poprosić o usunięcie/aktualizację wyników wyszukiwarki (co zwykle zajmuje miesiące organicznie). Aby usunąć te wyniki z pamięci podręcznej, wystarczy, że podasz link do każdego z nich. Przejrzyj różne wyszukiwania Google i sprawdź je.

Krok 5 – wyłączenie śledzenia. Google bardzo chętnie śledzi naszą aktywność w sieci. Pod tym adresem możesz w znaczącym stopniu ograniczyć śledzenie wyłączając możliwość śledzenia w większości aplikacji na telefonie, wynikach wyszukiwania, preferencjach muzycznych, czy lokalizacji. Polecam wyłączenie wszystkiego co możliwe.

Jeżeli dokładne przejrzenie Twojej historii nie sprawiło, że chcesz pozbyć się konta na Facebooku raz na zawsze, staraj się wrzucać posty jako prywatne, co znacząco ograniczy ekspozycję Twoich prywatnych danych w Internecie.

 

Krok 6 – usuń nieużywane maile. W momencie gdy przejrzeliśmy wszystkie stare konta i zalogowaliśmy się na stare skrzynki mailowe, czas na usunięcie również tych drugich. Usuń wszystkie konta, których nie będziesz więcej potrzebować. NIE USUWAJ MAILI, KTÓRYCH MOŻESZ POTRZEBOWAĆ W PRZYSZŁOŚCI. Jeśli wiadomości na którejś ze skrzynek przydadzą się w przyszłości, zmień pytania bezpieczeństwa i hasło, które do niej prowadzą.

Krok 7 – zabezpiecz się. Powinieneś regularnie zmieniać hasła do usług co 6 miesięcy. Czemu? Ponieważ hakerzy uzyskują dostęp do nowych baz danych codziennie i mogą wykorzystać te informacje, by zaatakować Cię w przyszłości. Polecam korzystanie z popularnych menedżerów haseł jak 1password czy KeePass (tu przeczytasz pomocny artykuł na ten temat) . Nie używaj podobnych do siebie haseł. Hakerzy są sprytni. Zwłaszcza, gdy jest to atak osobisty. Z łatwością połączą stare hasła z adresem domowym lub datą urodzenia, aby znaleźć hasło do czegoś, czego potrzebują. Warto zastanowić się także nad coraz powszechniejszą usługą VPN. Pamiętaj tylko, żeby wyłączyć ją logując się do banku, bowiem może to wzbudzić podejrzenia i czasową blokadę konta. Nie korzystaj z jednej wyszukiwarki. Migruj pomiędzy Bing’iem, DuckDuckGo, czy przyjazną środowisku Ecosią. Jeżeli jesteś bardzo podejrzliwy, co do anonimowości w sieci, warto zastanowić się nad utworzeniem tymczasowych kont Google, których raz na jakiś czas się pozbędziesz. Jest to w pełni legalne.

Krok 8 – powtarzaj wszystkie 7 kroków raz na pół roku. Nie da się uniknąć korzystania z Internetu, w trakcie którego powstaje cyfrowy ślad. Z tego powodu raz na jakiś czas kroki trzeba powtórzyć.

W erze internetowej bankowości, prowadzenia rozmów służbowych w sieci i dzielenia się innymi poufnymi informacjami, musimy sami zadbać o swoje bezpieczeństwo. Powyższe 8 kroków, to poradnik dla zaawansowanych, jak nie dać się oszukać w sieci i jak zadbać o większą anonimowość.

Powiązane artykuły
Udostępnij post