Ułatwienia dostępu

Dostępność cyfrowa w mediach społecznościowych – jak tworzyć inkluzywne treści cyfrowe

Dostępność cyfrowa w mediach społecznościowych – jak tworzyć inkluzywne treści cyfrowe
Organizacje pozarządowe każdego dnia wspierają, edukują, walczą o lepszą teraźniejszość i przyszłość. Społecznicy i społeczniczki wkładają mnóstwo pracy w to, aby nasze otoczenie było bardziej przyjazne i włączające. Jednocześnie – zupełnie nieświadomie – w swojej komunikacji mogą wykluczać część odbiorców: osoby niesłyszące, niewidzące, starsze czy z niepełnosprawnością intelektualną. Czasem wystarczy drobiazg, np. zbyt duża liczba emoji w poście, aby cały przekaz stał się mniej czytelny. Ten tekst pomoże Ci sprawdzić, czy komunikacja Twojej organizacji jest inkluzywna.
Spis treści

Organizacje pozarządowe każdego dnia wspierają, edukują, walczą o lepszą teraźniejszość i przyszłość. Społecznicy i społeczniczki wkładają mnóstwo pracy w to, aby nasze otoczenie było bardziej przyjazne i włączające. Jednocześnie – zupełnie nieświadomie – w swojej komunikacji mogą wykluczać część odbiorców: osoby niesłyszące, niewidzące, starsze czy z niepełnosprawnością intelektualną. Czasem wystarczy drobiazg, np. zbyt duża liczba emoji w poście, aby cały przekaz stał się mniej czytelny. Ten tekst pomoże Ci sprawdzić, czy komunikacja Twojej organizacji jest inkluzywna.

Czym jest dostępność cyfrowa (treści w mediach społecznościowych)?

Dostępność cyfrowa w różnym stopniu dotyczy każdego z nas. Jest to zestaw rozwiązań i zasad, które umożliwiają maksymalnie swobodne korzystanie z zasobów sieci jak najszerszemu gronu odbiorców. Często rozwiązania związane z dostępnością projektowane są z myślą o osobach z niepełnosprawnościami, ale w praktyce czytelne grafiki, napisy do filmów czy prostsze treści ułatwiają korzystanie z Internetu wszystkim.

Często błędnie zakładamy, że za dostępność odpowiadają przede wszystkim programiści i projektanci stron internetowych oraz aplikacji. W rzeczywistości wpływ na czytelność w sieci mamy wszyscy – tworząc treści postów, projektując nawet najprostsze grafiki w Canvie czy planując całe kampanie w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy kilka drobnych zmian, aby komunikacja stała się bardziej inkluzywna. I nie, wcale nie musi się to wiązać z jeszcze większą ilością czasu przeznaczoną na marketing organizacji pozarządowej. 

Czytaj także: 6 skutecznych narzędzi do poprawy dostępności cyfrowej stron internetowych: przewodnik dla NGO

Czytelność przede wszystkim

Kreowanie komunikacji w sposób czytelny ułatwia jej bezpośrednie zrozumienie, ale wpływa także na użyteczność czytników ekranu, z których korzystają osoby niewidome i słabowidzące. Technologia oferuje rozwiązania dla osób ze szczególnymi potrzebami, jednak często to od nas wszystkich zależy, w jakim stopniu będą one mogły zostać wykorzystane. Co można zrobić, aby treści w mediach społecznościowych były bardziej dostępne?

Prosty język w social mediach – zasady ETR 

ETR (ang. Easy to Read), czyli tekst łatwy do czytania i zrozumienia, to narzędzie komunikacyjne opracowane z myślą o osobach z ograniczonymi kompetencjami w zakresie czytania i pisania. Komunikaty tworzone w standardzie ETR są bardziej dostępne m.in. dla osób z dysleksją, afazją czy w spektrum autyzmu, ale także dla osób uczących się języka polskiego jako obcego.

Czytaj: Prosty język, czyli jak pisać w zrozumiały sposób 

Podstawowe zasady tekstu łatwego do czytania i zrozumienia w social mediach to: używanie prostych słów i krótkich zdań, przekazywanie kluczowych informacji w pojedynczym komunikacie oraz ograniczenie złożonej interpunkcji. Nie jest konieczne, aby wszystkie treści w mediach społecznościowych były tworzone w taki sposób, ale najważniejsze informacje dotyczące np. ważnych wydarzeń, działań organizacji czy akcji społecznych powinny być zrozumiałe dla jak najszerszego grona. 

Źródło: Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa „Tęcza” w Krakowie, Instagram. Kampania społeczna: „Mamy głos. Usłysz go!”, promująca m.in. standard ETR.
Źródło: Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa „Tęcza” w Krakowie, Instagram. Kampania społeczna: „Mamy głos. Usłysz go!”, promująca m.in. standard ETR.

Jeśli tworzysz ważny post w social mediach, który powinien być czytelny, możesz skorzystać ze sztucznej inteligencji. AI ułatwi Ci przygotowanie pierwszej wersji zrozumiałego tekstu, dzięki czemu poświęcisz na to mniej czasu. Przykładowy prompt: Przepisz poniższy tekst zgodnie z zasadami tekstu łatwego do czytania (ETR). Używaj krótkich zdań, prostych słów i jasnej struktury

Chcesz, żeby język w Twojej organizacji był nie tylko zrozumiały dla wszystkich, ale również nikogo nie wykluczał? Dołącz do bezpłatnego kursu na platformie e-learningowej Sektora 3.0: Język inkluzywny – czyli jak mówić, żeby nikogo nie wykluczać

Jak emoji i hashtagi wpływają na czytelność i dostępność cyfrową?

W mediach społecznościowych powszechne jest stosowanie piktogramów i hashtagów. Pomagają one przyciągnąć uwagę odbiorców, uatrakcyjnić przekaz oraz uporządkować treść. Z drugiej strony ich nadmierne używanie może utrudniać odbiór komunikatu – szczególnie osobom korzystającym z technologii wspomagających, takich jak czytniki ekranu. 

Oprogramowanie do czytania tekstu może pomijać emoji, co staje się problemem, gdy symbole zastępują w tekście konkretne słowa. Dotyczy to szczególnie treści na Facebooku, gdzie po opublikowaniu posta piktogramy traktowane są jako elementy dekoracyjne i mogą być pomijane w niektórych trybach odczytu.

Porównanie posta na Facebooku i tryb odczytu – pominięcie emoji powoduje utratę części informacji.
Porównanie posta na Facebooku i tryb odczytu – pominięcie emoji powoduje utratę części informacji.

Emoji nie zawsze są traktowane jako elementy dekoracyjne – czasami czytniki ekranu odczytują je jako słowa lub całe frazy (np. na Instagramie). Jeśli używamy ich w dużej liczbie, może to znacząco wydłużyć odczyt treści. Niektóre symbole mają rozbudowane opisy, np.:

Jak narzędzia do czytania interpretują emotikony.

Jeśli takie emoji są używane wyłącznie jako ozdobniki lub punktory w dłuższej liście (np. przy wyliczaniu kilku porad), czytnik ekranu odczytuje opis każdego z nich. W efekcie odbiór treści staje się dłuższy, mniej czytelny, a czasem wręcz frustrujący.

Dodatkowo w przypadku stosowania wielowyrazowych hashtagów dobrą praktyką jest stosowanie dużych liter na początku każdego słowa (tzw. camel case). Umożliwia to czytnikom ekranu rozróżnianie poszczególnych słów i poprawne ich odczytanie.

Grafiki, które nie utrudniają odbioru – dobre praktyki

Na grafikach często umieszczone są kluczowe informacje, takie jak miejsce, data czy godzina wydarzenia. To dobra praktyka – takie elementy od razu przyciągają wzrok i łatwiej je zapamiętać. Warto jednak zadbać o odpowiedni kontrast między tekstem a tłem, aby treść była czytelna także dla osób słabiej widzących. W praktyce odpowiedni kontrast poprawia komfort czytania dla wszystkich odbiorców.

Treść będzie bardziej dostępna, jeśli oprócz zamieszczenia kluczowych informacji na grafikach, powtórzymy je również w tekście posta. Czytniki ekranu mogą nie odczytać napisów znajdujących się wyłącznie na grafice.

Źródło: Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych, Facebook – przykład czytelnej grafiki informacyjnej. 
Źródło: Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych, Facebook – przykład czytelnej grafiki informacyjnej.

Wykorzystaj możliwości platform i wzmocnij cyfrową dostępność w mediach społecznościowych

W tworzeniu bardziej czytelnych treści pomagają nam same platformy społecznościowe, udostępniając funkcje wspierające dostępność materiałów graficznych i wideo. Warto z nich korzystać, ponieważ często wymaga to zaledwie kilku dodatkowych kliknięć, a znacząco ułatwia odbiór. 

Teksty alternatywne

Do zdjęć i grafik publikowanych na Facebooku, Instagramie i LinkedInie można dodawać teksty alternatywne (tzw. alty), czyli krótkie opisy wyjaśniające, co znajduje się na obrazie. Dzięki temu osoby korzystające z czytników ekranu mogą zapoznać się nie tylko z treścią posta, ale również z jego warstwą wizualną. 

Teksty alternatywne można dodać podczas publikacji posta, ale także później w ramach jego edycji. Niektóre platformy proponują automatyczne opisy obrazów, które mogą stanowić punkt wyjścia do przygotowania własnego altu – zazwyczaj są zbyt ogólne i wymagają doprecyzowania. 

Źródło: Blog o dostępności, Facebook – przykład tekstu alternatywnego obrazu widocznego w kodzie strony w narzędziach deweloperskich przeglądarki (po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na obrazie i wybraniu opcji „Zbadaj”).
Źródło: Blog o dostępności, Facebook – przykład tekstu alternatywnego obrazu widocznego w kodzie strony w narzędziach deweloperskich przeglądarki (po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na obrazie i wybraniu opcji „Zbadaj”).

W tworzeniu tekstów alternatywnych może pomóc sztuczna inteligencja, szczególnie w opisywaniu grafik. Warto jednak pamiętać, że korzystanie z takich narzędzi często wiąże się z przesłaniem obrazu do zewnętrznej usługi. W przypadku zdjęć przedstawiających konkretne osoby może to budzić wątpliwości związane z ochroną wizerunku lub prywatności, dlatego w takich przypadkach bezpieczniej jest przygotować opisy alternatywne samodzielnie. 

Więcej o bezpiecznym korzystaniu z AI przeczytasz w artykule: „Uważaj, co mówisz chatbotowi. Jak Big Tech trenuje AI na naszych rozmowach”.

Napisy do materiałów wideo

Kolejnym aspektem dostępności jest stosowanie napisów w materiałach wideo publikowanych w mediach społecznościowych – niezależnie od tego, czy są to krótkie rolki, relacje, czy dłuższe nagrania. Dzięki temu treść będzie dostępna dla osób niesłyszących i niedosłyszących, ale także dla wszystkich oglądających filmy bez dźwięku, np. w komunikacji publicznej. Ważne jest również, aby napisy były czytelne – miały odpowiedni kontrast względem tła i były łatwe do odczytania.

Więcej praktycznych informacji o dodawaniu napisów do filmów znajdziesz w tekście Moniki Schmeichel-Zarzecznej: Jak szybko dodać napisy do filmu na YouTube i przetłumaczyć je na inne języki?

Większość platform umożliwia generowanie napisów, co stanowi duże ułatwienie. Warto jednak przed publikacją zweryfikować automatyczną treść i nanieść niezbędne poprawki. Podobne możliwości oferuje popularna Canva, pozwalając na dodawanie automatycznych napisów do filmów oraz edycję ich wyglądu (np. krój pisma, kolor czy tło), co pomaga zwiększyć czytelność materiałów bez dużego nakładu pracy.

Dostępne cyfrowo treści to czasem tylko kilka drobnych zmian

Zadbanie o dostępność cyfrową w mediach społecznościowych organizacji pozarządowej nie wymaga rewolucji. Często wystarczy wprowadzić kilka drobnych zmian, które mogą przyczynić się do większej inkluzywności. Większość zaproponowanych działań nie jest wyłącznie próbą otwarcia się na osoby ze szczególnymi potrzebami, ale również sposobem na zwiększenie zasięgów publikowanych treści.

Tworzenie czytelnych grafik czy napisów do filmów doceni większość użytkowników i użytkowniczek, natomiast alty pozwolą algorytmom lepiej zrozumieć, czego dotyczy post, co pośrednio może wpłynąć na jego zasięg. Nie ma potrzeby nagłej rezygnacji ze wszystkich emoji, dodawania tekstów alternatywnych do dziesiątek zdjęć z ostatniej imprezy organizacji czy pisania wszystkiego w pełnej zgodzie ze standardami ETR. Dobrze jednak, aby przedstawiciele i przedstawicielki NGO znali podstawowe zasady dostępności cyfrowej i stosowali je przynajmniej w najważniejszych komunikatach. Dzięki temu działania organizacji mogą być zrozumiałe dla jak najszerszego grona odbiorców – także dla tych, którzy dziś często pozostają poza głównym obiegiem komunikacji.

Czytaj także: Jak tworzyć treści dostępne dla osób z niepełnosprawnościami i nie tylko?

FAQ: tworzenie dostępnych treści w mediach społecznościowych

Jaka jest różnica między napisami, transkrypcją i audiodeskrypcją?

Napisy pokazują to, co słychać. Transkrypcja zbiera treść nagrania w formie tekstu. Audiodeskrypcja opisuje to, co widać i co jest ważne dla zrozumienia materiału. W praktyce oznacza to, że dostępne wideo to nie tylko „film z napisami”, ale cały proces zapewnienia odbioru treści przez różne grupy użytkowników i użytkowniczek.

Czy automatyczne napisy są wystarczająco dobre?

Najlepiej traktować je jako pierwszy krok. Automatyczne wygenerowanie napisów oszczędza czas, ale przed publikacją warto sprawdzić, czy zapis nie zawiera błędów, pominięć albo dziwnych skrótów. Przy ważnych treściach lepiej nie zostawiać tego przypadkowi.

Czy automatyczny alt wystarczy?

Czasem jako punkt wyjścia, ale rzadko jako gotowe rozwiązanie. Automatyczne opisy bywają zbyt ogólne. Jeśli zależy Ci na tym, żeby Twoje treści były naprawdę dostosowane do potrzeb osób korzystających z czytników ekranu, lepiej dopisać własny opis.

Co zrobić, gdy grafika zawiera dużo tekstu?

Najważniejszą treść warto powtórzyć również w poście. To dobra praktyka nie tylko z punktu widzenia dostępności, ale też zwykłej czytelności. Jeśli grafika jest rozbudowana, sam alt może nie wystarczyć. Wtedy pomocny będzie krótki opis obrazu plus rozwinięcie w treści wpisów.

Czy hashtagi są problemem?

Nie same w sobie. Problem pojawia się wtedy, gdy są długie, sklejone i trudne do odczytania. Dobrze, by wielowyrazowe hashtagi miały wielkie litery na początku kolejnych słów. To wspiera czytelność i pomaga technologiom wspomagającym.

Newsletter
Dołącz do grona ponad 10 000 zaangażowanych subskrybentów i dwa razy w miesiącu otrzymuj nieodpłatnie nową dawkę wiedzy, inspiracji oraz technologicznych recenzji i porad od ekspertów i ekspertek programu Sektor 3.0.
Fundusz Sektor 3.0 - Zapisy Trwają
dni   
:
: