Czy polski Internet jest dostępny dla wszystkich? Accessibility oczami organizacji społecznych

Czy polski Internet jest dostępny dla wszystkich? Accessibility oczami organizacji społecznych

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Dostępność (ang. accessibility) to zbiór zasad, dzięki którym strony www stają się dostępne dla wszystkich. To wyraz troski o osoby z wadami wzroku, posługujące się czytnikami czy ludzi starszych. W swoim poprzednim tekście wprowadzałam Was w świat accessibility. Dziś o stan polskiego Internetu w zakresie dostępności postanowiłam zapytać przedstawicieli Fundacji Kultury Bez Barier, którzy na co dzień walczą z barierami w świecie kultury, ale i technologii. W ramach Funduszu Sektor 3.0 Fundacja tworzy także pierwszą w Polsce bazę miejsc i wydarzeń z pętlą indukcyjną – Tu Możesz.

Zapraszam więc do rozmowy z Anną Żórawską – prezeską Fundacji Kultury Bez Barier oraz Jackiem Zadrożnym – specjalistą ds. dostępności cyfrowej.

Społeczne zastosowania technologii w Twojej skrzynce:

Ela Wróbel (EW): – Jaka Waszym zdaniem jest kondycja polskiego Internetu, jeśli chodzi o dostępne strony internetowe?

Anna Żórawska (AŻ):Niestety, do ideału wiele brakuje. Mogę wypowiedzieć się o kulturze. Strony wielu instytucji kultury są trudno dostępne. Są bardzo atrakcyjne, ale nie spełniają standardów. Również nie wszystkie media społecznościowe są dostępne, a nawet jeśli są, nie zwraca się uwagi na to, by treści i grafiki były przygotowane w dostępny sposób. Ważne jest, by multimedia miały np. napisy, a grafiki tekst alternatywny. 

To, o czym się bardzo często zapomina to odtwarzacze na stronach internetowych. Niektóre nie są dostępne. Spotykamy to dziś szczególnie na platformach VOD. Niedostępne odtwarzacze nie pozwalają osobie z niepełnosprawnością wzroku samodzielnie włączyć filmu z audiodeskrypcją. 

Współpracujemy z jedną instytucją i zwracamy na to uwagę, by móc dostarczać filmy, które robimy z audiodeskrypcją i napisami dla widzów z niepełnosprawnościami. Niestety, czujemy, że potrzeby nasze i naszych widzów schodzą na dalszy plan albo są zwyczajnie pomijane. Chcielibyśmy, by więcej osób rozumiało, jak ważne jest projektowanie uniwersalnych produktów cyfrowych.

Jacek Zadrożny (JZ): Jest z tym coraz lepiej, a zarazem gorzej. Rośnie świadomość i sektor publiczny coraz bardziej przykłada się do zapewniania dostępności. Podobnie postępują duże firmy, jak choćby Allegro, Inpost czy niektóre banki. Z drugiej strony – zalewa nas potop multimediów: grafik, filmów, animacji, o których dostępność nikt nie dba. Powstają strony internetowe, wykonane z gotowych bibliotek, w których nie tylko nie zapewniono dostępności, ale twórca takiej strony nawet nie wie, jak taka biblioteka działa. Dlatego wciąż daleka droga przed nami.

Nie pomagają nawet przepisy ustawy o dostępności cyfrowej, które powstały dwa lata temu. Aplikacja GUS do samospisu jest niedostępna cyfrowo, bo ktoś nie pomyślał. Aplikacja Kwarantanna domowa jest, a przynajmniej była niedostępna cyfrowo, bo robiona była w pośpiechu. Stosowanie obu jest zaś obowiązkowe. Niewiedza, pośpiech i niedbalstwo są wrogami dostępności.

Przeczytaj także: Zamknij oczy i znajdź adres sklepu – o dostępności w sieci

EW: Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie dlaczego dostępność w sieci jest tak istotna?

AŻ: Odpowiem pytaniem. Czy wyobrażasz sobie dziś, zwłaszcza dziś(!) w pandemii, brak  możliwości działania w sieci? Nie mogłabyś dostać się na stronę swojego ulubionego portalu, zrobić zakupów, obejrzeć nagrodzonego na wszystkich festiwalach filmu albo włączyć kolejnego odcinka ukochanego serialu? Myślę, że prawie każdy z nas nigdy nie zadał sobie tego pytania. Większość z nas traktuje dostęp do treści jako coś oczywistego. Niestety, to oczywiste nie jest dla osób z niepełnosprawnościami. Wiele produktów cyfrowych, odtwarzaczy na stronach internetowych, zwłaszcza treści internetowych nie jest dostępnych dla tej grupy. 

JZ: Dzisiaj świat cyfrowy i analogowy coraz trudniej oddzielić od siebie. W obu z nich mamy sklepy, banki, urzędy, a ostatnio także szkołę i pracę. Od tego nie ma odwrotu. I tak jak w świecie realnym są bariery, tak istnieją one w świecie wirtualnym. Kiedyś wskazywano, że Internet może być szansą dla osób z niepełnosprawnością, a okazuje się, że jest najeżony barierami nawet bardziej niż budynki. Budynki podlegają kontroli i powstają długo. Strony pojawiają się i znikają, podobnie jak różnorakie treści. Mało jest ludzi projektujących domy, a osób publikujących treści na świecie są miliardy, a w Polsce – miliony. Dlatego tak trudno dokonać tu zmiany.

Obejrzyj także: Konferencja „Dostępność cyfrowa – misja (nie)możliwa?!” zorganizowana przez Fundację Kultury Bez Barier.

EW: Dlaczego więc Waszym zdaniem ciągle, pomimo ogromnego postępu technologicznego, tworzenie stron internetowych, dostępnych dla wszystkich to nieustanny problem?

JZ: Ponieważ do tego potrzebne są trzy główne elementy: empatia, stosowanie standardów i rozsądek. Empatia, bo trzeba się wczuć w użytkownika innego od siebie, na przykład niewidomego, głuchego, z daltonizmem. A jeszcze wcześniej trzeba wiedzieć, że takie osoby istnieją. Potem trzeba się nauczyć, jak zapewniać dostępność. Materiałów jest w bród, więc trudno się tu wymigać. Tylko brakuje tego pierwszego elementu, czyli empatii. Ludzie stosują jakieś obejścia, oszukują walidatory i wymyślają niestworzone rzeczy, aby udowodnić, że strona jest dostępna. Gdyby na początku był ten element empatii to programista wiedziałby, po co to robi i dowiedziałby się, jak to robić. Na koniec potrzebny jest także pewien rozsądek, by umieć oddzielić rzeczy istotne od nieistotnych. Dlatego tak ważne jest edukowanie.

AŻ: Moim zdaniem problem zaczyna się już na uczelniach. Nie ma dostępności cyfrowej w programie nauczania, a jak się zdarza, jest jej za mało. Brakuje branżowych wydarzeń, które promują dostępność cyfrową, by deweloperzy i projektanci dowiedzieli się, że jest ważna i potrzebna. Na szczęście są eksperci, którzy już od ponad dziesięciu lat działają w Polsce, edukują, doradzają i podpowiadają, z jakich narzędzi i rozwiązań korzystać. Wskazałabym tu wiele nazwisk osób, które cenię, ale obawiam się kogokolwiek pominąć. 

Polecę strony/grupy, w których tych ekspertów można spotkać i się od nich uczyć: 

 

EW: Aniu, chcieliście stworzyć dostępną stronę, czyli zgodną ze standardami accessibility. Opowiedz, proszę, jakie trudności napotkaliście jako Fundacja?

AŻ: Od razu powiem, że nasze trudności są trudnościami wielu organizacji, instytucji i firm. Brakuje deweloperów, projektantów, którzy wiedzą, czym jest i jak robić dostępne produkty cyfrowe. W ramach konkursu #techforgood mieliśmy za zadanie zdobyć kilka wycen od deweloperów stron, którzy mieli nam przygotować wymarzoną stronę. Podczas spotkań z nimi jednym z pierwszych, dla nas najważniejszych pytań, jakie zadawaliśmy, było to, czy wiedzą czym jest WCAG (Web Content Accessibility Guidelines).

I niestety, wśród różnych firm, także tych znaczących na rynku, nie było żadnej, która powiedziałaby, że wie, że umie, że zrobi. Po spotkaniu, w wycenie, trafiały nam się dziesiątki płatnych roboczogodzin za wdrożenie standardu. Widać było już tam, kto może mieć wiedzę, a kto przy okazji naszego zlecenia, będzie się uczył i pozyskiwał zewnętrznych ekspertów. 

Źródło: www.tumozesz.pl

Kolejną trudną kwestią był landing page naszego projektu. Strona, którą mieliśmy przygotować, by zainteresować naszym pomysłem potencjalnych odbiorców. Otrzymaliśmy zapewnienie od właściciela landingu, że jest dostępny i nasze projektantki postawiły tam naszą stronę. Wiedząc, że diabeł tkwi, także w dostępności, w szczegółach uparliśmy się na testy dostępności strony z użytkownikiem. I niestety, na chwilę przed odpaleniem strony okazało się, że jest niedostępna. Nasz kolega z zespołu, Piotr, musiał gasić pożar i w dobę stawiać landing na WordPressie. Każdy dzień był na wagę złota, ponieważ musieliśmy zbadać, ile osób wejdzie na stronę w zaledwie kilka dni. 

EW: Bądźmy więc empatyczni, bądźmy ciekawi świata, edukujmy siebie i innych, ale przede wszystkim twórzmy dostępny DLA WSZYSTKICH świat! Zarówno ten offline jak i online! Bardzo Wam dziękuję za rozmowę!

Przeczytaj także:


 Anna Żórawska: prezeska i pomysłodawczyni Fundacji Kultury bez Barier, z zamiłowaniem udostępnia multimedia, miejsca i wydarzenia kulturalne dla osób z niepełnosprawnością; trenerka z zakresu dostępności informacyjno-komunikacyjnej i wydarzeń, autorka audiodeskrypcji do filmów i spektakli. Współautorka Wytycznych ws. dostępności wydarzeń dla m.st. Warszawy. Inicjatorka Sieci Liderów i Liderek Dostępności, produktu cyfrowego Tu Możesz – bazy miejsc i wydarzeń z pętlą i producentka Festiwalu Kultury bez Barier. Obecnie zasiada w Radzie Dostępności przy Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, jest członkinią Zespołu ds. opracowania wytycznych dla muzeów w ramach programu Dostępność Plus w Narodowym Instytucie Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów;

 

Jacek ZadrożnyJacek Zadrożny: reprezentuje Fundację Wspierania Zrównoważonego Rozwoju. Ekspert do spraw dostępności. Autor publikacji na temat cyfrowej dostępności, technologii asystujących i cyfrowego włączenia. Współzałożyciel Forum Dostępnej Cyberprzestrzeni. W przeszłości członek Rady Cyfryzacji, Rady Dostępności, Komitetu Monitorującego Program Operacyjny Polska Cyfrowa. Do listopada 2020 roku naczelnik Wydziału Dostępności Cyfrowej w Ministerstwie Cyfryzacji, a potem w KPRM. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, specjalność polityk społeczny. Mąż i ojciec.

UDOSTĘPNIJ
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Druk
AUTOR WPISU
NEWSLETTER
NEWSLETTER
NEWSLETTER