Sztuczna inteligencja coraz częściej pojawia się w rozmowach o produktywności, automatyzacji i innowacjach. Rzadziej zastanawiamy się nad tym, jak zmienia nasze relacje, sposób pracy czy rozumienie odpowiedzialności. Tymczasem właśnie te pytania znalazły się w centrum najnowszej papieskiej encykliki Magnifica Humanitas („Wspaniałe człowieczeństwo”), poświęconej wyzwaniom związanym z rozwojem AI.
W najnowszym odcinku podcastu Sektor 3.0 Aga Kozak rozmawia z ks. Kazimierzem Sową o tym, dlaczego Kościół zabiera głos w sprawie technologii i co z tej refleksji mogą wyciągnąć nie tylko osoby wierzące, ale także organizacje społeczne, edukatorzy i liderzy pracujący z ludźmi.
Dlaczego Kościół zajmuje się sztuczną inteligencją?
Dla wielu osób może to być zaskoczenie. W końcu AI kojarzy się raczej z Doliną Krzemową niż z Watykanem. Zdaniem ks. Sowy właśnie dlatego głos Kościoła jest dziś potrzebny.
Jak przypomina, sztuczna inteligencja nie jest już jedną z wielu technologii. Stała się środowiskiem, w którym funkcjonujemy. Wpływa na sposób pracy, edukacji, komunikacji, a coraz częściej także na kulturę i relacje społeczne.
„AI jest dzisiaj rzeczywistością, która nas otacza, jeśli nawet tego nie chcemy. Jeśli nawet odrzucimy wszystkie narzędzia, którymi się posługujemy, to AI cały czas będzie na nas oddziaływała” – mówi ks. Kazimierz Sowa.
To właśnie dlatego papież Leon XIV uznał sztuczną inteligencję za jeden z ważniejszych tematów swojego pontyfikatu. Nie dlatego, że Kościół chce oceniać kolejne narzędzia technologiczne, ale dlatego, że chce zrozumieć ich wpływ na człowieka.
Czytaj: Zmęczeni AI czy zmęczeni zmianą? Co wyczerpuje nas w erze sztucznej inteligencji?
Dokument tworzony przez teologów, etyków i ekspertów od nowych technologii
Rozmowa obala także popularny stereotyp dotyczący dokumentów papieskich. Encyklika nie jest osobistym esejem papieża napisanym w zaciszu gabinetu.
Jak tłumaczy ks. Sowa, nad dokumentem pracowali eksperci z wielu dziedzin: etycy, teologowie, badacze komunikacji, specjaliści od nowych technologii, a nawet osoby mające doświadczenie zawodowe w Dolinie Krzemowej. W proces tworzenia zaangażowani byli również przedstawiciele środowisk akademickich zajmujących się etyką AI.
Watykan zwraca się do ekspertów, którzy współpracują z nim na stałe lub właśnie na rzecz pewnych dokumentów, pewnych tematów, żeby wypracowali swoją refleksję opartą na ich wiedzy, takiej wiedzy po prostu fachowej
– podkreśla rozmówca.
To ważny sygnał. Kościół nie próbuje tworzyć alternatywy dla wiedzy technologicznej. Próbuje połączyć refleksję moralną, społeczną i humanistyczną z wiedzą ekspertów zajmujących się AI na co dzień.
W ostatnich latach Watykan stworzył wokół tematu AI sieć współpracy obejmującą teologów, filozofów, etyków technologii, badaczy sztucznej inteligencji oraz przedstawicieli największych firm technologicznych.
Jedną z najważniejszych postaci tego środowiska jest franciszkanin i teolog moralny Paolo Benanti. To nietypowa biografia nawet jak na watykańskie standardy: Benanti ukończył inżynierię, obronił doktorat z teologii moralnej i od lat zajmuje się etyką nowych technologii. Doradzał papieżowi Franciszkowi w sprawach związanych ze sztuczną inteligencją, współpracował z międzynarodowymi gremiami zajmującymi się regulacją AI i uczestniczył w pracach nad zasadami odpowiedzialnego rozwoju tej technologii.
Watykan prowadził również rozmowy z przedstawicielami świata nowych technologii. Podczas prezentacji encykliki Magnifica Humanitas jednym z gości był Christopher Olah, współzałożyciel firmy Anthropic, uznawany za jednego z najciekawszych współczesnych badaczy zajmujących się tym, jak działają modele sztucznej inteligencji „od środka”. Jego obecność była symbolem czegoś większego: uznania, że pytania o AI nie są już wyłącznie problemem informatyków, ale także filozofów, etyków, polityków i organizacji społecznych.
Chcesz poukładać pracę z AI w swojej organizacji zgodnie z Waszymi wartościami, prawem i z szacunkiem do odbiorców_czyń? Przeczytaj praktyczną publikację: Wewnętrzne zasady korzystania z AI. Przewodnik dla organizacji społecznych
Najważniejsze pytanie brzmi: kim jest człowiek?
Jednym z najbardziej interesujących wątków encykliki jest przesunięcie punktu ciężkości z technologii na człowieka.
W debacie publicznej często zastanawiamy się, czy sztuczna inteligencja stanie się kiedyś wystarczająco ludzka. Tymczasem papież zadaje inne pytanie: czy człowiek nie zaczyna traktować samego siebie jak maszynę?
To szczególnie widoczne w rozważaniach dotyczących pracy. Encyklika nawiązuje do wieloletniej tradycji katolickiej nauki społecznej i pyta o miejsce człowieka w świecie zarządzanym przez algorytmy, platformy i globalne korporacje cyfrowe.
Jeżeli ktoś dzisiaj pracuje w wielkiej korporacji cyfrowej, to kto jest jego szefem? Nie tylko ten, który jest w biurze. Jego szefem jest paradoksalnie być może także coś nieludzkiego, jak jakiś rodzaj algorytmów, rodzaj pewnych mechanizmów, które w tym funkcjonowaniu są ukryte
– zauważa ks. Sowa.
Papież nie odrzuca technologii. Przypomina jednak, że wydajność nie może być jedynym kryterium oceny człowieka, a rozwój gospodarczy nie zwalnia z odpowiedzialności za warunki pracy, godność i prawa osób uczestniczących w tym procesie.
Czytaj: Jak korzystać z AI, żeby nie stracić głowy (ani mózgu)?
AI nie doświadcza życia
Najbardziej poruszające fragmenty encykliki dotyczą jednak nie ekonomii, lecz ludzkiego doświadczenia.
Dokument przypomina, że sztuczna inteligencja może analizować dane, generować teksty i odpowiadać na pytania, ale nie przeżywa świata. Nie posiada własnego doświadczenia.
Ks. Sowa przywołuje jeden z kluczowych fragmentów encykliki:
Systemy te naśladują niektóre funkcje ludzkiej inteligencji, często przewyższając ją szybkością i zakresem obliczeń. Niemniej jednak tak zwane systemy sztucznej inteligencji nie przeżywają doświadczenia, nie posiadają ciała, nie odczuwają radości i bólu, nie dojrzewają w relacji, nie rozumieją od wewnątrz, co oznacza miłość, praca, przyjaźń czy odpowiedzialność.
To właśnie tutaj znajduje się główna intuicja dokumentu. AI może wspierać człowieka, ale nie zastąpi tego, co tworzy ludzkie doświadczenie: relacji, emocji, odpowiedzialności, dojrzewania i wzajemnej troski.
Czytaj: Masz wiele umiejętności, których nie będzie mieć AI. Korzystaj z nich przede wszystkim!
Co to oznacza dla organizacji społecznych?
Choć encyklika powstała w środowisku religijnym, wiele jej pytań jest zaskakująco bliskich wyzwaniom sektora społecznego.
Organizacje pozarządowe coraz częściej wykorzystują AI do komunikacji, tworzenia treści, analizy danych czy pozyskiwania funduszy. Jednocześnie ich podstawowym zadaniem pozostaje budowanie relacji, wspólnot i zaufania.
W tym kontekście szczególnie wybrzmiewa fragment dotyczący edukacji.
Edukacji nie można pozostawić tylko i wyłącznie technice, bo zawsze edukacja i wychowanie zaczynają się w relacjach ludzkich. Dopiero potem jest ta część techniczna, czyli to powinno ułatwiać, a nie może wyręczać człowieka
– mówi ks. Sowa.
To myśl, która może stać się ważnym drogowskazem dla organizacji pracujących z dziećmi, młodzieżą, seniorami czy lokalnymi społecznościami. Technologia może wspierać misję społeczną, ale nie zastąpi obecności, rozmowy i relacji.
Korzystać, ale zachować czujność
W rozmowie pojawia się również pytanie, które zadaje sobie dziś wiele osób: czy AI może być wiarygodnym źródłem wiedzy o religii, etyce czy sensie życia?
Ks. Sowa nie odrzuca takich zastosowań. Sam przyznaje, że korzysta ze sztucznej inteligencji jako narzędzia pomagającego poszerzać kontekst, porównywać stanowiska i docierać do nowych źródeł wiedzy.
Jednocześnie podkreśla, że nie zwalnia nas to z krytycznego myślenia. W tym miejscu przywołuje zdanie z encykliki, które można potraktować jako jej praktyczne podsumowanie:
AI może być cenną pomocą, ale zarazem wymaga podejścia trzeźwego i czujnego.
Być może właśnie dlatego papieska refleksja o sztucznej inteligencji okazuje się tak aktualna również poza Kościołem. Nie próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak szybko rozwijać technologię. Pyta raczej, jak rozwijać ją w taki sposób, by nie zgubić tego, co najbardziej ludzkie.
Czytaj także:
- Nie taka AI straszna. Pomaga dzieciom, środowisku i chroni przed kryzysami
- Nowa praca w erze AI: kiedy technologia wspiera, a nie zastępuje rozum
- Antytrendy: jak odzyskać sprawczość w świecie tech hype’u
- Czy AI nas ogłupia? Co dzieje się z mózgiem użytkownika ChatGPT