„Trudno jest nauczyć się nowych zagadnień bez wychodzenia z domu.” – wywiad z Katarzyną Słowik

„Trudno jest nauczyć się nowych zagadnień bez wychodzenia z domu.” – wywiad z Katarzyną Słowik

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Ladies that UX to międzynarodowa społeczność desingerek i koderek, które chętnie angażują się w działania społeczne. W tym roku Sektor 3.0 korzystał z ich wsparcia w trakcie Inkubacji Funduszu. Rozmawiamy z Katarzyną Słowik – jedną z liderek warszawskiego odłamu tej międzynarodowej inicjatywy.

Filip Żyro: Na czym polega inicjatywa Ladies that UX? Kogo wspieracie w ramach Waszej działalności? Czy każdy może się do Was zgłosić z problemem UXowym?

Katarzyna Słowik:
Ladies that UX jest międzynarodową społecznością praktyków branży UX, która spotyka się w różnych miastach na całym świecie i wzajemnie wspiera. W Warszawie w ciągu trzech lat zorganizowałyśmy 30 spotkań, w formie prelekcji i warsztatów. Czasami spotykamy się również mniej formalnie, aby zadbać o tzw. networking.

Nasze wydarzenia są darmowe i dostępne dla wszystkich niezależnie od płci czy doświadczenia zawodowego. Współpracujemy również z konferencjami technologicznymi, hackatonami i innymi inicjatywami, takimi jak Fundusz Sektora 3.0.

Naszą misją jest dzielenie się wiedzą oraz promowanie kobiet w nowych technologiach. Ale jeśli ktokolwiek zgłasza się do nas z problemem lub pomysłem UXowym, staramy się połączyć kropki i jeśli same nie możemy pomóc szukamy kogoś kto może.

Mieliśmy 3d design, potem flat design, w którą obecnie stronę dryfują trendy w dziedzinie UX i projektowania graficznego?

Nie ma jednego, konkretnego kierunku. Cały obszar związany z technologiami, w tym UX oraz grafika często wręcz opiera się na sprzecznościach. Tylko z kilku branżowych artykułów o trendach na bieżący rok można wyliczyć ponad 30 – i wcale nie są spójne. Jeśli chodzi o graficzną stronę projektowania, rzeczywiście flat design ustępuje miejsca gradientom, obłym kształtom, asymetrii i dodawaniu głębi i wymiaru do “płaskich” projektów. Powtarza się również koncepcja ocieplania stron internetowych poprzez używanie retro zdjęć i grafik, szarości zastępuje się beżami i odcieniami vintage. Możliwości obecnych przeglądarek pozwalają też na intensywne eksperymentowanie z ilustracją, typografią i animacją.

Co jest jednak według mnie ważniejsze niż chwilowe mody w kolorach, to zmiana sposobu projektowania. Dzięki rozwojowi takich technologii jak interfejsy głosowe, rozszerzona i wirtualna rzeczywistość zmienia się także sposób myślenia o tym, kto będzie naszym użytkownikiem i w jaki sposób będzie korzystał z naszych rozwiązań.

Podejście “mobile friendly”, czyli projektowanie z myślą o ekranach telefonów, zamienia się na na tzw. agnostic design, czyli projektowanie dla wielu urządzeń – telefon, komputer, tablet ale też smartwatch, czy smart home. Projektanci będą myśleć o podróży użytkownika jako całości – nie tylko przez pryzmat konkretnego nośnika, ale tak, aby zapewnić użytkownikowi płynne doświadczenie na coraz większej liczbie nowych urządzeń. Do 2020 roku każdy z nas będzie podłączony średnio do 6 różnych sprzętów.

Jakie trendy wyodrębniłabyś w ramach projektowania stron internetowych? Jakie są najważniejsze rzeczy, o których trzeba pamiętać projektując stronę internetową, tak aby finalnie użytkownik stwierdził, że jest przyjemna w użytkowaniu?

Mówi się, że dobry design jest niewidoczny. To znaczy, że użytkownik wykonuje swoje zadanie nie mając po drodze chwil zwątpienia. I tutaj nie potrzeba trendów. Uważam, że najważniejsza jest prostota, czytelność i prowadzenie użytkownika za rękę. Trzeba pamiętać dla kogo projektujemy, w jakim kontekście nasza strona będzie używana i jaki jest jej cel. Nie można przy tym oczywiście zapomnieć o estetyce.

Trendem jest na szczęście myślenie o użytkowniku nie tylko na poziomie projektowania, ale również biznesu – “Czy mój produkt rozwiązuje realny problem?”.

Nie mogę również nie wspomnieć konieczności pamiętania o dostępności stron internetowych, czyli zapewnieniu dostępu do zasobów strony jak największej liczbie osób, w tym osobom z niepełnosprawnościami. Wiele zasad dostępności jest wprowadzanych na etapie programowania strony. Jednak jako projektanci powinniśmy zwracać uwagę na takie elementy jak odpowiedni kontrast kolorów, czy wielkość i rodzaj fontów, żeby np. niedowidzący nie mieli problemów z poruszaniem się po naszej stronie.

Jeśli użytkownik szybko znajdzie na stronie informacje których szukał lub zrealizuje zadanie, jakie miał do wykonania, to możemy z dużą pewnością powiedzieć, że miał pozytywne doświadczenie z naszą stroną.

Jesteście społecznością, którą w znaczącej części stanowią kobiety. Czy kobiety obecnie potrzebują wsparcia w świecie technologii czy w roku 2019 można śmiało powiedzieć, że mają zasłużone w nim miejsce, którego nikt im nie odbierze?

Można powiedzieć, że w branży UX panuje parytet. Jednak na naszych spotkaniach bardzo wyraźnie widać, że kobiety wciąż potrzebują wsparcia, zarówno na początku kariery, jak i w czasie jej rozwoju. I nie chodzi o to, że mamy inne prawa niż mężczyźni, ale z jakiegoś powodu wciąż nie jesteśmy traktowane na równi jeśli chodzi o poziom zarobków czy rodzaj stanowiska – w roli liderów jest zdecydowanie więcej mężczyzn. Dlatego też na naszych spotkaniach staramy się w przyjaznej atmosferze pokazywać dziewczynom, że mają moc. Co jest bardzo pokrzepiające, płeć męska również nas w tym wspiera.

Dlaczego zdecydowałyście się pomóc Sektorowi 3.0 w Inkubacji Funduszu?

Przy każdej współpracy zadajemy sobie pytania: “Czy to będzie miało wartość dla naszej społeczności?”, “Czy dzięki tej współpracy będziemy w stanie komuś pomóc?”, “Czy to nam sprawi radość?”, “Czy dzięki temu rozwiniemy się jako Lejdiski?”. W przypadku Inkubacji Funduszu dla Sektora 3.0 drugi rok z rzędu odpowiedziałyśmy gromkim TAK. Tutaj wygrywają wszyscy – zarówno projektanci z naszej społeczności, którzy brali udział w inkubacji, zespoły projektowe, a także my!

Wartość jaką daje inkubacja to dla projektantów praca nad realnym projektem, udział w warsztatach i wykładach prowadzonych przez doświadczonych praktyków, a do tego możliwość wsparcia swoją wiedzą organizację non-profit.

Dla zespołów projektowych wsparcie osób z zewnątrz to zastrzyk nowej wiedzy, świeżości i spojrzenia z boku. No i jeszcze jedna para rąk do pracy i głowa do myślenia.

Jakie projekty funduszowe i co Was najbardziej zaskoczyło podczas tegorocznej Inkubacji?

Ciekawe było to, że wiele tematów tegorocznej edycji dotyczyło komunikacji i łączenia. Chociaż często mówi się, że przez technologię zanikają prawdziwe relacje okazuje się, że dobrze skierowane rozwiązanie technologiczne może wspierać budowanie więzi i odpowiedni przepływ informacji. Świetnie pokazują to projekty które wygrały. Pierwszy umożliwia sparaliżowanym wysyłanie SMSów przy pomocy eyetrackera, a drugi pomaga osobom głuchym i niedosłyszącym naukę matematyki w języku migowym.

Jeśli chodzi o sam proces inkubacji to zdecydowanie najbardziej zaskakująca jest liczba osób i organizacji zaangażowanych w projekt. Organizatorzy, mentorzy, projektanci, programiści, a nawet jury – łącznie pewnie kilkadziesiąt osób zaangażowanych w to, żeby zmienić świat na odrobinę lepszy.

Czy twórcy potrzebują dzisiaj wsparcia od podmiotów trzecich? Jak istotna jest rola mentoringu w projektach technologicznych?

Odpowiem ulubionym zdaniem wszystkich UXów, a mianowicie – to zależy. Od osoby, sytuacji czy otoczenia. Niektórzy uczą się sami, chodzą na meetupy, albo uczestniczą w specjalistycznych kursach, a inni potrzebują osoby, która przeprowadzi ich przez cały proces i podpowie co dalej.

Trudno jest nauczyć się nowych zagadnień bez wychodzenia z domu. Sama na początku mojej nauki UX zamknęłam się na pół roku z książkami – dopiero jak zaczęłam spotykać się z innymi ludźmi okazało się, że razem można się uczyć szybciej i przyjemniej. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że bardzo dobrze jest mieć osobę, do której można zwrócić się z nawet najgłupszym (według nas) pytaniem i która będzie nas wspierała, również w chwilach zwątpienia.

Jest coraz więcej darmowych technologicznych programów mentoringowych i uważam, że grzechem jest z nich nie skorzystać. Zgłoszenie się nic nie kosztuje, a dzięki temu można zyskać cenne doświadczenie oraz rady kompetentnych osób.

UDOSTĘPNIJ
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Druk
AUTOR WPISU
TAGI
NEWSLETTER
FRSI Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego Sektor 3.0

Sektor 3.0 to przedsięwzięcie Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Jego realizację powierzono Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego.

×
NEWSLETTER