Depapieryzacja, czyli transformacja cyfrowa w praktyce 

Depapieryzacja, czyli transformacja cyfrowa w praktyce 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Mówią, że są elektronicznymi notariuszami. Pod hasłem depapieryzacji odmieniają z pomocą technologii jeden z najważniejszych i najbardziej żmudnych procesów w dzisiejszym biznesie. Mowa o Autenti, usłudze, dzięki której podpisywanie umów nie wymaga już drukarki, czasu, ani kuriera. Wystarczy internetowe łącze i urządzenie z dostępem do Internetu. O tym, jak tworzyć usługę, która wychodzi naprzeciw konkretnym potrzebom użytkownika, transformuje kluczowe procesy i dba o środowisko, rozmawiamy z Tomaszem Platą, CMO i Co-Founderem Autenti – platformy oferującej bezpieczny e-podpis dla firm i organizacji społecznych.

Masz mnóstwo doświadczeń z pracy w dużych mediach i branży IT. Czy usprawnianie pracochłonnych procesów w poszukiwaniu czasu na prawdziwą pracę to clue wykorzystania technologii w dzisiejszym biznesie? Czy takie motywacje mieliście startując z Autenti?

To, czym zajmuję się teraz, to rzeczywiście naturalna konsekwencja doświadczeń, które zdobyłem w przeszłości. Swoją przygodę rozpocząłem w radio, teatrze wyobraźni. Potem przyszedł czas na telewizję, gdzie zainicjowałem proces przenoszenia treści do internetu. Kiedy rozstałem się z koncernem mediowym, zadzwonił do mnie mój serdeczny kolega, Grzegorz Wójcik, i opowiedział o swoim pomyśle na Autenti. Do dziś pamiętam tę indyjską knajpę, gdzie na serwetce rysował zarys idei.

Razem pracowaliśmy w dużych organizacjach, które realizowały ogromne przedsięwzięcia. Obaj mieliśmy głębokie poczucie, że nową usługę należy zakotwiczyć w oparciu o bardzo konkretną i dużą potrzebę w biznesie i umieć ją zaspokoić. Podpis elektroniczny miał od początku trafiać w to, z czym borykają się każdego dnia przedsiębiorcy w Polsce. Chcieliśmy wyjść naprzeciw paradoksowi – tworzeniu dokumentów w wersji elektronicznej, tylko po to, by potem je drukować, wkładać do koperty i biec z nimi na pocztę, aby wysłać je do podpisu. Nad pierwszą wersją produktu pracowaliśmy blisko półtora roku, ale już u początku drogi widzieliśmy wiele pozytywnych reakcji ze strony potencjalnych klientów.

Dziś w Autenti pracuje blisko 70-osobowe grono pasjonatów. Od samego początku mieliśmy obsesję, w pozytywnym znaczeniu, zrobienia dobrej rzeczy i rozwiązania bardzo konkretnego problemu. Od początku staraliśmy się także dawać dobry przykład i nim zarażać. Często widuję uśmiechy ludzi, którzy słyszą, że w naszej firmie nie ma kosza. Ten kosz pod stołem to pretekst do tego, żeby za chwilę coś do niego wrzucić. Czy wiesz na przykład, że głównym powodem drukowania dokumentów jest chęć ich przeczytania?

Wśród Waszych klientów są dziś największe banki i setki mniejszych przedsiębiorców. Czy jako wyjadacze szybko złapaliście wiatr w żagle?

Nie jest łatwo robić startupy w okolicach czterdziestki. Pierwsze lata były dla nas bardzo trudne. Łysymi lub siwymi głowami kolegów założycieli wywoływaliśmy czasem małe zamieszanie na konkursach startupowych. Biliśmy się też myślami, czy polski rynek jest gotowy na nasze rozwiązanie, czy może powinniśmy ruszyć z nim od razu za granicę?

Wielu klientów nas testowało umawiając spotkania w pokoju pełnym kserokopiarek i drukarek. Przecież ja ostatnie 20 lat podpisuję dokumenty odręcznie, dlaczego miałbym to zmieniać? Co zrobię z panią Kasią, która chodzi co piątek na pocztę? – pytali. W październiku 2016 nastąpił przełom, po którym poszliśmy mocno do przodu. Wygraliśmy Wolves Summit i podpisaliśmy umowę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, które pozytywnie oceniło jeden z naszych projektów i przyznało nam środki na jego realizację. 

Klucz tkwi więc w diagnozowaniu i rozwiązywaniu realnych problemów oraz w zaangażowaniu w to, co się robi?

Tak, ale dołożyłbym do tego coś jeszcze. Jeśli masz klienta, to całą swoją uwagę podczas kreowania produktu lub usługi, musisz skierować na niego. Zostaw marketing z boku. Do dziś pamiętam każdą firmę, która wybierała Autenti w początkach naszej pracy. Doskonale znaliśmy potrzeby każdej z nich i rozwijaliśmy usługę razem. Monetyzacja może pojawić się dopiero wtedy, gdy jesteś przekonany, że produkt jest naprawdę dobry. Dowiesz się tego tylko w bliskim kontakcie z użytkownikami. Dziś na roadmapie Autenti mamy pod 30 kolejnych funkcji. Decyzje o kierunkach rozwoju podejmujemy przede wszystkim w oparciu o szczery feedback klientów. 

Czym jest Autenti i w jakich sytuacjach może nam pomóc?

Autenti ma za zadanie przyspieszać realizację biznesu przez usprawnienie obiegu dokumentów, koncentrując się przede wszystkim na ich elektronicznym podpisywaniu. Staramy się być dla przedsiębiorców zaufaną stroną trzecią, takim „elektronicznym notariuszem” i zostawić im jak najwięcej czasu, by mogli zająć się tym, co potrafią najlepiej, eliminując zbędną papierologię. Zawłaszczyliśmy sobie termin depapieryzować, czyli odpapierzać. Nie jesteśmy przeciwnikiem papieru, ale zdecydowanie sprzeciwiamy się jego nadużywaniu. Dziś do prowadzenia biznesu w Polsce i Europie nie potrzeba nam stosu kartek, drukarki i kuriera.

Jakie główne korzyści może przynieść wdrożenie narzędzia takiego jak Autenti poza oszczędnością czasu i miejsca na szafę z segregatorami? 😉

Nasi klienci zwracają uwagę na trzy aspekty. Po pierwsze oszczędność czasu. 84 proc. dokumentów wysyłanych w Autenti podpisywanych jest w ciągu pierwszych 15 minut od ich nadania. Trudno porównywać to z tradycyjnym obiegiem umów wysłanych np. za pośrednictwem kuriera. Druga sprawa to oszczędność pieniędzy. Segregator, papier, drukarka, awizo, skaner – to wszystko kosztuje. Na starcie generujemy dla naszych klientów ok. 70 proc. oszczędności w porównaniu do tradycyjnego modelu podpisywania. Trzecia rzecz to wygoda. Gdziekolwiek jesteś możesz podpisać dokument, nie tylko jako nadawca, ale przede wszystkim w roli odbiorcy. Ci ostatni nie muszą niczego instalować, za nic płacić, ani nawet posiadać konta na naszej platformie, aby skutecznie i bezpiecznie podpisać dokument elektronicznie. Te trzy elementy są najważniejsze w optymalizacji codziennej pracy, ale jak zauważyłeś, mają wpływ również na wygląd biura.

Za biurem bez kosza stoi i zielony świat. Jak dzięki wykorzystaniu Autenti może zmienić się nasz wpływ na środowisko naturalne?

W pierwszych latach naszej działalności ekologia nie miała dla naszych użytkowników większego znaczenia. Dziś zmienia się to całkowicie. Biznes musi podążać za klientami, którzy wymuszają wręcz wprowadzanie działań przyjaznych środowisku. Firmy zaczynają zdawać sobie sprawę, że działania mające na celu np. ograniczenie śladu węglowego, mogą być dla nich sposobem budowania przewagi konkurencyjnej.

Gracie więc w jednej drużynie z klientami swoich klientów, którzy czują się odpowiedzialni za losy ziemi?

Tak, choć i to się zmienia. Do tej pory firmy były zorientowane na siebie, swoją wygodę i kwestie wdrożeniowe. Teraz za wprowadzeniem e-podpisu widzą przede wszystkim zadowolonych klientów. Nasz pomysł na e-podpis to również krok w tym kierunku, dzięki któremu razem możemy oszczędzać drzewa, tlen, olej wykorzystywany do produkcji papieru, czy wykluczać potrzebę transportu umów.

A organizacje społeczne, samorządy? Czy są już wśród Waszych klientów?

Ostatnie miesiące pokazały, że mechanizmy związane z e-podpisem są zbyt restrykcyjne. Skoro przykładowy Kowalski może podpisać umowę z bankiem za pośrednictwem komercyjnego e-podpisu, to dlaczego nie mógłby w ten sposób załatwić sprawy w swoim urzędzie. Coraz więcej samorządów i spółek z sektora publicznego decyduje się na nasze usługi i mam nadzieję, że ich zakres będzie się w tej przestrzeni poszerzał.

Każda firma, czy organizacja, która chciałaby wypróbować Autenti może skorzystać z konta freemium, które pozwala na podpisanie pięciu umów w miesiącu bez ponoszenia żadnych kosztów. Warto tu wspomnieć, że Autenti to rozwiązanie typu SaaS (Software as a Service), z którego można korzystać 15 minut po stworzeniu konta. Nie oznacza to jednak, że zostawiamy klienta samemu sobie. Towarzyszymy mu w procesie odpapierzania na co dzień. 

Dodatkowo, o czym mogę powiedzieć tu premierowo, każda organizacja społeczna, która działa w modelu non profit i czyni dobro dla innych, otrzymuje od nas dostęp do konta dla dwóch użytkowników w łącznej cenie 1 zł netto na rok

Przysłuchując się temu co mówisz zaryzykowałbym stwierdzenie, że Wasza firma zmieniła w obliczu pandemii model pracy na zdalny z dnia na dzień. Zgadłem?

Tak! Dziś mając do dyspozycji komunikator, klienta pocztowego i platformę do wymiany dokumentów, możesz robić biznes z Puszczy Białowieskiej lub Madagaskaru. I tak jest u nas. Zespół Autenti przeszedł na pracę zdalną w marcu. Mija już prawie rok, a nadal z wieloma nowymi pracownikami nie widzieliśmy się jeszcze na żywo. Nasi deweloperzy są w Krakowie, marketing prowadzimy z Warszawy. To nieważne, gdzie kto siedzi. Działamy zdalnie, wydajnie i wytrwale realizując misję depapieryzowania polskiego biznesu.

 


Tomasz Plata AutentiTomasz Plata: CMO & Co-Founder Autenti. Jest przedsiębiorcą, pasjonatem marketingu produktowego i nowych mediów. Z wykształcenia ekonomista, w tym absolwent studiów MBA, przez blisko 20 lat swojej kariery zawodowej związany był z rynkiem mediów. Pracował w RMF FM, Radiu Eska i Grupie Onet. W latach 2008 – 2013 jako dyrektor działu online w TVN SA kreował strategię spółki w obszarze online oraz odpowiadał za jej realizację. Jest twórcą platformy wideo player.pl oraz kilkudziesięciu serwisów internetowych. W Autenti odpowiada za marketing, sprzedaż oraz rozwój biznesu.

UDOSTĘPNIJ
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Druk
AUTOR WPISU
NEWSLETTER
NEWSLETTER
NEWSLETTER