Dwa dni, ponad 1000 uczestników i uczestniczek, 50 prelegentów z Polski i USA – szesnasta edycja Festiwalu Sektor 3.0 pod hasłem „Masz Wpływ” dostarczyła tyle inspiracji, że trudno je zmieścić w jednym tekście. Mamy nadzieję, że dzięki nim wpływ organizacji społecznych oraz ich liderów i liderek będzie jeszcze silniejszy i głębszy. Zapraszamy na podsumowanie!
„Masz Wpływ” – hasło, pytanie czy wyzwanie?
Hasło „Masz Wpływ” brzmi jak zachęta, ale na festiwalowej scenie było raczej pytaniem i początkiem wielowątkowych dyskusji. Kto dziś naprawdę kształtuje technologię? Czy organizacje społeczne mogą dotrzymać tempa sztucznej inteligencji, skoro co tydzień zmienia się krajobraz narzędzi? I co właściwie oznacza wpływ, jeśli algorytm decyduje, kto zobaczy Twój komunikat?
Odpowiedzi, jakie padały przez te dwa dni, miały jeden wspólny mianownik. Wpływ nie zaczyna się od technologii – zaczyna się od ludzi, relacji i pytania „po co?”. Na scenach, w salach warsztatowych i w studiu podcastowym spotkały się perspektywy, które rzadko siedzą obok siebie – od futurologii przez psychologię przywództwa, po praktykę sektora społecznego. Rozmawiali eksperci i ekspertki z polskich organizacji społecznych, ale też ze The Stanford Institute for Human-Centered AI i University of North Carolina Charlotte, Ringier Axel Springer Polska, twórcy spółdzielni cyfrowych, dziennikarze i aktywiści.
Jednym z honorowych gości był także prezydent Aleksander Kwaśniewski, który w rozmowie z Magdaleną Rigamonti z Onet mówił o trzecim sektorze jako nadziei na to, że demokratyczny świat nie zwariuje do końca. Poniżej najważniejsze wątki tegorocznego Festiwalu – od radzenia sobie z FOMO, przez budowanie odpornych technologicznie organizacji, po pytanie, kto naprawdę buduje wpływ.
Od FOMO do „po co?” Jak odzyskać spokój w biegnącym świecie technologii
Profesor Tomasz Trzciński z Politechniki Warszawskiej i Instytutu IDEAS zajmuje się sztuczną inteligencją od 17 lat. Widział już wiele fal, które narastały gwałtownie, a potem spokojnie opadały. Jaka jest jego rada na FOMO?
Większość rzeczy, które mają realny wpływ na nasze życie, potrzebuje czasu, żeby dojrzeć. Pierwsze pytanie rano powinno brzmieć: „po co?”. Nowości technologiczne nie powinny zmieniać kursu naszych organizacji.
Trzciński dał organizacjom także bardzo obrazową radę nt. wykorzystywania danych do podejmowania właściwych decyzji. Co niesie więcej informacji – zdanie „w Barcelonie świeci słońce” czy „w Barcelonie pada śnieg”? Oczywiście śnieg, bo to sytuacja rzadka. Tak samo z danymi w organizacji – prawdziwą informację niesie to, co odstaje od normy, nie standardowy odczyt – mówił Trzciński.
Dr Ewa Woydyłło odpowiedziała na FOMO w podobnym, spokojnym tonie, przypominając, że naszą przewagą jest refleksja – umiejętność zatrzymania się i sprawdzenia, co dana technologia z nami robi.
My mamy płaty czołowe i skroniowe i to jest ta część, która nas odróżnia od innych stworzeń. Wobec tego głupio byłoby z tego nie korzystać. Cokolwiek cię porwie, sprawdź, jak to na Ciebie działa – nie na świat, nie na technologię, tylko co się z Tobą dzieje pod tym wpływem
– tłumaczyła psycholożka i pisarka roku.
Ewa Woydyłło domknęła panel słowami: człowiek powinien pilnować człowieka w sobie, niezależnie od środków technicznych, jakimi się posługuje. Człowiekiem czyni nas drugi człowiek a technologia, choć wspaniała, wymaga rozwiniętego zmysłu oceny celu, sensu i konsekwencji.
Przyszłość jako wspólny projekt: ludzie, technologia i współodpowiedzialność
„Przyszłości są wspólne przede wszystkim” – przekonywała Edyta Sadowska podczas rozmowy Agi Kozak z futurolożką Edytą Sadowską, Jackiem Siadkowskim z Tech To The Rescue i Edwinem Bendykiem.
Punktem wyjścia stało się pytanie o to, kto dziś naprawdę tworzy przyszłość: wielkie firmy technologiczne, politycy, a może obywatele i organizacje społeczne. Paneliści zgodzili się, że choć rozwój sztucznej inteligencji bywa przedstawiany jako nieuchronny proces, wciąż mamy wpływ na jego kierunek.
Jacek Siadkowski przywołał historię młodej Brazylijki, która po napaści seksualnej na swoją sąsiadkę w ciągu dwóch tygodni stworzyła prototyp aplikacji pomagającej użytkowniczkom Tindera sprawdzać historię przestępstw seksualnych potencjalnych partnerów. Jak zauważyła Sadowska, w tej historii najważniejsze było nie samo narzędzie, lecz odpowiedź na pytanie: „po co?”.
Rozmowa szybko wyszła poza technologie i wskaźniki efektywności. Edwin Bendyk zwracał uwagę, że „nie technologia zastąpi nas, tylko że my razem z technologią jesteśmy w stanie kreować coś więcej niż byliśmy w stanie zrobić sami”, a przyszłość zależy od zdolności dostrzegania alternatyw tam, gdzie pozornie ich nie ma.
Uczestnicy zachęcali organizacje społeczne do odważniejszego myślenia o możliwych scenariuszach jutra, do eksperymentowania i odzyskiwania wyobraźni.
Przyszłość nie jest o rzeczach wielkich. Za 30 minut też będzie przyszłość
– przypominała Edyta Sadowska, przekonując, że zmiana zaczyna się od codziennych decyzji.
Wspólnym mianownikiem całej dyskusji było przekonanie, że technologia sama nie rozwiąże naszych problemów, ale może stać się narzędziem budowania bardziej odpornego, współpracującego i sprawczego społeczeństwa. Jak podsumowali goście, potrzebujemy dziś przede wszystkim odwagi wyobraźni i gotowości do działania, bo – jak powiedział Siadkowski – „jak będziemy działać, to tę technologię wspólnie stworzymy”.
Masz wpływ, nawet bez zasięgów – jak uciec algorytmom i odzyskać sprawczość w sieci
Agnieszka Filipiak z Forbes Woman, Małgorzata Kowalewska z Fundacji Orange i prof. Renata Włoch z Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiały z Kamilem Śliwowskim o tym, ile sprawczości zostało nam w przestrzeni cyfrowej. Odpowiedź okazała się mniej oczywista, niż mogłoby się wydawać.
Punkt wyjścia? Kompetencje cyfrowe to za mało. Renata Włoch zwracała uwagę, że samo pojęcie jest dla wielu osób abstrakcyjne. Zamiast o kompetencjach warto mówić o praktykach: jak korzystam z technologii, po co i z jakim skutkiem. Kowalewska dorzuciła twarde dane z badań EU Kids Online – 60% młodych osób napisało test wiedzy cyfrowej z niskim wynikiem. Co ósma osoba nie odpowiedziała poprawnie na żadne pytanie. Jedna trzecia nastolatków uważa, że pierwszy wynik w wyszukiwarce to najlepsze źródło informacji.
Agnieszka Filipiak mówiła o tym, że dziennikarki i dziennikarze toczą nową walkę, której wcześniej nie znali. Google podsyła odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję, ludzie nie klikają w artykuły, a sprawdzone informacje przegrywają z memami i fake newsami. Nawet doświadczone osoby z mediów dają się nabrać. Filipiak apelowała o coś prostego: chwilę zastanowienia przed podaniem dalej.
Optymistyczny sygnał przyszedł z dwóch stron. Renata Włoch przywoływała przykłady ze Stanów Zjednoczonych, gdzie firmy technologiczne zaczynają ponosić konsekwencje za szkody psychiczne. Agnieszka Filipiak opowiedziała o swoim Substacku poświęconym Kaukazowi Południowemu. Tysiąc subskrybentów i subskrybentek. Nie tysiące, a tysiąc. Tyle że w tej grupie są osoby z ambasad, analityczki i analitycy, osoby podejmujące decyzje o polskiej polityce w regionie.
„Masz wpływ” nie oznacza, że masz zasięgi. Można mieć wpływ, nie mając tysięcy obserwujących. Newsletter to ucieczka od algorytmów – treść trafia prosto do skrzynki, bez pośrednika.
Dla organizacji społecznych z tego panelu płynie rada: nie musisz wygrywać z algorytmem. Możesz go ominąć. Buduj małą, wiarygodną społeczność a zanim cokolwiek podasz dalej, policz do dziesięciu.
Najpierw porządek w szufladzie, potem AI
Shadow AI, czyli oddolne, niekontrolowane korzystanie ze sztucznej inteligencji, dzieje się już w organizacjach. Często w dobrej wierze i często w cieniu. Ktoś wrzuca Excela z danymi darczyńców do chatbota, żeby przygotować mailing. Ktoś inny generuje grafikę do social mediów. Nikt o tym nie wie, nikt tym nie zarządza. Maja Drabczyk z Centrum Cyfrowego zwracała uwagę, że najgorszy scenariusz to właśnie brak wspólnych ustaleń, bo wtedy organizacja nie wie, z jakich narzędzi korzysta, na jakich zasadach i czy robi to zgodnie z prawem.
Zanim więc sięgniemy po technologię, trzeba uporządkować to, co mamy. Michał Helwak z Federacji Polskich Banków Żywności proponował zacząć od kartki papieru i pytań: jakie dane zbieramy, skąd się biorą, po co je mamy i co z nimi wolno robić. Wiele organizacji zbiera dane z rozpędu, bo formularz kiedyś ktoś tak zaprojektował, bo wymaga tego grant, bo „zawsze tak robiliśmy”. AI tego bałaganu nie naprawi, ale go wzmocni.
Bartosz Narzelski dodał do tego perspektywę zespołową. Przed wdrożeniem jakiegokolwiek narzędzia potrzebny jest team alignment – wspólne ustalenie celów, ról, ryzyk i zasobów. Zespół powinien działać jak dłoń: najpierw kultura i nawyki, potem technologia. Bez tego każdy będzie działał sam, a AI tylko pogłębi izolację.
Michał Helwak zaproponował trzy role, w jakich AI może pojawić się w organizacji:
- Asystent: wspiera jedną osobę, każde działanie inicjuje człowiek, kontrola jest natychmiastowa.
- Samodzielny specjalista: wchodzi w zdefiniowany proces i wykonuje zadania bez udziału człowieka.
- Zewnętrzny ekspert: wnosi kompetencje, których w zespole nie ma, np. programowanie.
Samo wdrożenie to nie koniec. Maja Drabczyk przekonywała, że ewaluacja – choćby krótka, przy okazji istniejących spotkań zespołowych – jest niezbędna. Czy narzędzie rzeczywiście przyspiesza pracę? Czy jakość jest wystarczająca? Czy warto zostać przy tym rozwiązaniu, czy lepiej szukać innego? Te pytania warto zadawać regularnie, a nie zakładać z góry, że skoro AI działa, to działa dobrze.
Narzędzia open source i sztuczna inteligencja w podcaście Sektor 3.0 na żywo!
Tegoroczna edycja Festiwalu Sektor 3.0 była wyjątkowa pod wieloma względami. Zdecydowaliśmy się zrealizować kolejne odcinki naszego podcastu na żywo i w formie wideo! Już wkrótce będziecie mogli zapoznać się z efektami, a nowe eksperymentalne formy dołączą do ponad 40 odcinków już teraz dostępnych na YouTube, w Apple Podcasts i w Spotify.
A czego dotyczyły nasze rozmowy? Między innymi przepisu na świetny zespół, w którym AI może pomagać a nie stresować. W układance pod hasłem „superteam” najważniejszym elementem są ludzie. Technologia to wsparcie, narzędzie i pomoc w wykonywaniu obowiązków.
Ola Brzozowska z Ringier Axel Springer Polska wskazywała, że warto postawić na poczucie bezpieczeństwa współpracowników i na proces uczenia się. Nic nie dzieje się od razu, a niektóre osoby mogą potrzebować nawet kilku szkoleń z podstaw danej technologii, żeby „chwycić” o co chodzi. Naprzeciwko AI stawiajmy relacje międzyludzkie i pracę w atmosferze zaufania. Sztucznej inteligencji nie zależy, ale ludziom tak!
Kolejna z rozmów dotyczyła szukania niezależności w świecie wielkich korporacji. Nawet bezpłatny dostęp do narzędzi bit techów jest w pewnym sensie pułapką. Jesteśmy zależni od zewnętrznego (często zagranicznego) podmiotu. Wystarczy zmiana regulaminu czy wprowadzenie opłaty i nasza praca może się skomplikować. Jan Oleszczuk-Zygmuntowski z PLZ Spółdzielni opowiedział o swoim rozwiązaniu i ostrzegł przed budowaniem zasobów na „cudzym gruncie”.
Budowanie technologicznej suwerenności organizacji można zacząć od:
- stworzenia „mapy zależności” i identyfikacji tego, jak działamy w organizacji – sprawdźmy, bez których aplikacji jutro nie moglibyśmy w ogóle pracować
- testowania systemów open source i polskich alternatyw obok komercyjnych narzędzi
- korzystania z demokratycznych platform typu PLZ, które są kontrolowane przez samych użytkowników, a nie giełdowych inwestorów
Warto też mieć świadomość, że nawet jeśli nowe rozwiązania na początku wydają się gorsze, to tylko przez ich używanie i zgłaszanie błędów możemy zbudować coś własnego. To też nowy nurt „retroinnowacji” – stare, sprawdzone zasady (w tym wypadku spółdzielczości) ubrane w nowoczesne, cyfrowe szaty.
Wpływ, który uwalnia. Jak zamienić doraźną pomoc w realną sprawczość?
„W tym świecie chaosu po prostu trzeba zrobić coś konkretnego” – przekonywał Marcin Meller, dziennikarz, reporter i autor książek. Punktem wyjścia stało się pytanie o to, co skłoniło wieloletniego publicystę do zaangażowania się w projekt budowy średniej szkoły zawodowej w wojennym, zniszczonym regionie Tigraj w północnej Etiopii.
Szkoła średnia zawodowa, nie w dużym mieście, tylko na wsi, w środku niczego, żeby takie dzieci, które naprawdę nie miałyby żadnej szansy na edukację, dzięki tej szkole ją miały.
– tłumaczył dziennikarz.
Meller przyznał, że nałożyła się na to naturalna, dojrzała potrzeba zrobienia czegoś trwałego i dotykalnego po latach pracy w ulotnych mediach, a także chęć ucieczki przed wszechobecnym absurdem i chaosem dzisiejszych serwisów informacyjnych. Opowiedział historię dziewczynki imieniem Rachel, której edukację chciał początkowo sfinansować, a która stała się iskrą do zainicjowania całego projektu budowy placówki edukacyjnej.
Rozmowa szybko wyszła poza ramy samej Etiopii i dotknęła kwestii etyki pomagania oraz mądrego wykorzystywania własnych zasięgów. Meller, czerpiąc ze swoich doświadczeń reporterskich z Afryki z lat 90., krytycznie odniósł się do dawnych modeli zachodniej filantropii, przypominając absurdalne, niedopasowane transporty „lodówek bez prądu” czy butów na szpilkach. Podkreślił, że pomoc musi być pragmatyczna, dlatego budowana przez niego szkoła na wsi ma uczyć konkretnego fachu i dawać młodym ludziom pracę na miejscu, realizując zasadę dawania wędki, a nie ryby.
Jako doświadczony storyteller opowiedział również o elastyczności przekazu w pozyskiwaniu funduszy – o ile w rozmowach z biznesmenami pilnuje twardych liczb, o tyle u innych porusza struny romantyczne lub kulturowe. Wspólnym mianownikiem całej dyskusji było przekonanie, że każdy z nas ma potencjał do zmieniania rzeczywistości, a niesamowite koła powiązań – jak współpraca przy projekcie z polskimi architektami czy licealistami z Katowic – biorą się po prostu z odważnego dzielenia się swoją opowieścią.
Jak podsumował gość, najważniejsze to po prostu „żyć życie” i nie bać się działać w zgodzie z tym, co uważa się za słuszne.
Kto naprawdę buduje wpływ?
Organizacje pozarządowe to jedne z najważniejszych elementów tkanki społecznej. Ich liderzy i liderki mają ogromny wpływ na rzeczywistość. Świetnym podsumowaniem Festiwalu w tym temacie były słowa prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w rozmowie z Magdaleną Rigamonti z Onetu.
Społeczeństwo obywatelskie w tym chaosie, jaki dzisiaj jest w świecie, wydaje mi się czynnikiem, dającym nadzieję, że to wszystko nie zwariuje do zupełnego końca.
– mówił prezydent Aleksander Kwaśniewski, który swoją rolę po zakończonych kadencjach porównał do aktywisty i jednoosobowego NGO.
Aleksander Kwaśniewski podkreślił także, że osoby zaangażowane w organizacje pozarządowe to „wielka nadzieja”, bo dopóki ludzie są aktywni, chcą myśleć i słuchać, dopóty jest szansa na wiedzę, refleksję i relacje międzyludzkie. A te z kolei dają szansę na kontrolę władzy i platform algorytmicznych.
Prezydent zwrócił też uwagę na rolę wiedzy obywatelskiej, jako narzędzia przeciwdziałania manipulacji. Organizacje społeczne dają ludziom poczucie, że nie są sami. Nawet jeśli walczą o sprawę niepowszechnie popularną. Zapytany wprost, czy NGO mogą być odtrutką na wielką politykę, odpowiedział: „Tak, powinny być aktywne i organizować ludzi, bo demokracja bez aktywności obywateli i obywatelek więdnie”.
Jednym z najsilniejszych zdań rozmowy było podsumowanie prezydenta: „Póki społeczeństwo obywatelskie istnieje, demokracja nie umrze”.
Czego potrzebują NGO, by mieć wpływ? Głosy z Festiwalu Sektor 3.0
Czy technologia i dobre chęci wystarczą, by zmieniać świat? Czego potrzebujecie, by mieć wpływ? A na początek – jaką chcielibyście być aplikacją? Oto czego liderki i agenci zmiany potrzebują dziś najbardziej, by zwiększyć swoje poczucie wpływu. To odcinek specjalny naszego podcastu, pełen głosów uczestników i uczestniczek Festiwalu! Pytania zadawała Anna Wróblewska-Zawadzka.
Nagroda PAFW Sektor 3.0 dla Fundacji Iskierka!
Festiwal Sektor 3.0 jest także co roku okazją do wręczenia Nagrody Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności Sektor 3.0. W tym roku kapituła doceniła organizację, która łączy transformację cyfrową z bezpośrednim wsparciem swoich podopiecznych. Fundacja Iskierka – bo o niej mowa – od lat odważnie testuje nowe rozwiązania w pracy z dziećmi w terapii onkologicznej. Zaczynała od Kinecta i VR, a dziś wykorzystuje sztuczną inteligencję do tworzenia spersonalizowanych książek terapeutycznych dla małych pacjentek i pacjentów. Fundacja otrzymała 40 000 zł na działania statutowe.
Kapituła Nagrody w edycji 2026 stanęła przed wyjątkowo trudnym wyzwaniem, ponieważ po raz pierwszy w historii konkursu liczba bardzo dobrej, wysokiej jakości zgłoszeń była tak duża, że wybór laureata wymagał szczególnej analizy i wielu dyskusji. To jest jednocześnie wyraźny sygnał, że w sektorze społecznym coś się zmieniło, że technologie informacyjne, komunikacyjne i sztuczna inteligencja są tutaj, są z nami i naprawdę z nich korzystamy. To duża zmiana. Musicie mówić o swoich sukcesach, o swojej pracy. Nie możecie dać sobie przerwać i za nic nie musicie przepraszać
– mówił uzasadniając wybór kapituły Radosław Jasiński z Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.
Przedstawicielki Fundacji nie kryły wzruszenia. Małgorzata Bereza-Stanisławska, psycholożka Fundacji Iskierka tak mówiła o inicjatywie Tarcza zdrowienia, czyli personalizowanych z pomocą AI książkach terapeutycznych dla dzieci.
W Fundacji połączyłyśmy mnóstwo zasobów: wiedzę psychologiczną, nowe technologie, trochę finansów, kreatywność i otwartości całego zespołu. Powstało coś naprawdę niesamowitego. Dziś mam ogromny zaszczyt obserwować moment, kiedy dziecko dostaje książeczkę o sobie, uśmiecha się i mówi: „Tak, to ja”. To też ten moment, kiedy rodzic wzrusza się. Kiedy lecą łzy. Kiedy zmienia się narracja o chorobie – o tym, czym ona jest, o dziecku w tej chorobie.
Fundacja Iskierka wyróżnia się konsekwencją w rozwijaniu i wdrażaniu rozwiązań technologicznych, a także odwagą w eksperymentowaniu i szybkim przekładaniem innowacji na realne wsparcie. W obszarze, w którym czas i jakość pomocy mają kluczowe znaczenie – jakim jest wsparcie dzieci w terapii onkologicznej – takie podejście ma wyjątkową wartość – podała w uzasadnieniu członkini kapituły, Anna Kowalik-Mizgalska z Fundacji Orange.
Zostań z Sektorem 3.0 na dłużej!
Festiwal Sektor 3.0 to jedno z najważniejszych wydarzeń w naszym kalendarzu. Jeśli było to dla Ciebie pierwsze spotkanie z naszym programem, serdecznie zachęcamy do pozostania z nami na dłużej. Jak to zrobić? Zasubskrybuj nasz kanał na YouTube, gdzie już wkrótce pojawią się zapisy wszystkich paneli, i regularnie odwiedzaj nasz portal. Możesz też dołączyć do grona słuchaczek i słuchaczy naszego podcastu i uczyć się z naszych bezpłatnych certyfikowanych kursów e-learningowych: od AI, przez cyberbezpieczeństwo, po zarządzanie i komunikację.
Organizujemy też Śniadania z AI – kameralne spotkania ze sztuczną inteligencją w Warszawie. Kolejne już 11 czerwca!
O wszystkich nowościach będziemy informować Was w newsletterze. Jeśli jeszcze się do niego nie zapisałeś_łaś, teraz jest idealny moment, aby to zrobić!
