Ułatwienia dostępu

Search
Close this search box.
Search
Close this search box.

O łączeniu, celach i budowaniu dialogów. Stowarzyszenie mali bracia Ubogich

blog-sektor30wtyczki

Nowe technologie mogą pomagać w działaniu ogólnopolskiej organizacji, łączyć wolontariuszy i pomagać seniorom. Dowodem na powyższe tezy jest działalność  Stowarzyszenia mali bracia Ubogich, które w tym roku zostało uhonorowane Nagrodą Sektor 3.0. Pytamy o transformację cyfrową organizacji i przeznaczenie nagrody.

Rozmawiamy z Joanną Mielczarek, dyrektor Stowarzyszenia mali bracia Ubogich (mbU), które aktywnie działa na rzecz poprawy jakości życia osób starszych oraz przeciwdziałania ich marginalizacji społecznej.  

Internet w założeniu ma łączyć, przybliżać i znosić bariery. Niestety, często też wyklucza, bywa przeszkodą i nie dociera do wszystkich osób. Cierpią na tym także kontakty międzyludzkie. Czy dostrzegają Państwo takie oblicze Internetu w swojej działalności?

Nasze stowarzyszenie wspiera osoby starsze, które są często osobami już sędziwymi. Myślę tutaj o wieku 80, 80 plus i 90-latkach.  I w tym kontekście rzeczywiście nie tyle wiek, ile możliwości tych osób, ograniczają ich udział w szeroko pojmowanym życiu społecznym.  Dlatego też, że osoby najstarsze i osoby sędziwe nie są w szeroko obecne w Internecie.

Te szacunki są różne. Według statystyk zaledwie od 6% do 14% najstarszych seniorów korzysta z sieci. To nadal jest bardzo niewiele. Pomyślmy, że na 100 osób starszych zaledwie 14 ma możliwości korzystania z Internetu.  Staramy się przybliżać naszym starszym przyjaciołom te możliwości, ale szanujemy też ich potrzebę życia bardziej analogowego.

W trakcie lockdownu wszyscy mogliśmy poczuć jak to jest zostać odciętym od kontaktów międzyludzkich. Wtedy w naszym stowarzyszeniu wymyśliliśmy takie narzędzie, w którym to wolontariusze nawzajem się linkowali, kiedy kto odwiedza świątecznie swojego podopiecznego. Łączyli się również zdalnie ze sobą nawzajem w trakcie tych wizyt. To oni odegrali tu kluczową rolę. Osoby, które pomogły na początku, odważyły się, pokazały seniorom, że tu się nic nie zepsuje, a wręcz przeciwnie, że może zadziałać i zdziałać wiele.  My potrzebujemy takich zachęcaczy.

A jeśli już mówimy o wykluczeniu to musimy także myśleć o tym, że przenosząc w większości przepływ informacji do sieci, to my świadomie albo nieświadomie wykluczamy i tak wiele osób właśnie z otrzymania tej informacji. W tym roku zrobiliśmy badanie i opublikowaliśmy raport na temat osamotnienia osób starszych (* badanie „Samotność wśród osób 80+” realizacja Instytut Pollstar na zlecenie Stowarzyszenia mali bracia Ubogich). Z raportu wynika, że często seniorzy nie uczestniczą w życiu społecznym, bo nie dociera do nich informacja o wydarzeniach i działaniach.

Musimy o tym pamiętać, konstruując różnego rodzaju przekazy. Analog nie do końca jest taki zły.

Jak możemy połączyć te dwa światy? Czyli ten świat osób, które korzystają na co dzień  bardzo świadomie z technologii, z tymi, które chciałyby wykonać pierwszy krok ? 

Dziękuję za to pytanie. My teraz przygotowujemy się między innymi do takiego działania.  I trochę tak na przekór sytuacjom, w których to seniorów my uczymy tego świata internetowego. Mówimy, że to jest kurs dla seniorów, to są zajęcia dla seniorów, natomiast my chcemy też przekonywać ludzi młodych, żeby oni się odważali do tego, żeby właśnie swoich bliższych bądź dalszych seniorów jednak zachęcać do tego, żeby włączyli ten komputer i próbowali w nim poklikać. Często jest tak, że nie w samej osobie starszej jest ta obawa, ale też w tych, którzy mają za zadanie tę pomoc, wsparcie, zachętę przynieść. Po prostu nie do końca wiemy, jak to ugryźć. Pokażemy telefon, i co dalej? I jak dalej działać? I w ogóle, jak się za to zabrać?

Więc tak naprawdę my mówimy: chodź tutaj młody, my ci pokażemy jak tego seniora do tego świata twojego zaprosić. Albo też posłuchamy ciebie, tego, co Ty masz w tym temacie do powiedzenia. To nie tylko jest kwestia technologii, ale przede wszystkim komunikacji.

Czyli odpowiedź jest w łączeniu różnych ludzi i różnych kompetencji?

Ja myślę, że tak. I tak naprawdę jak też obserwujemy pierwsze takie reakcje młodszych osób, które chcemy zaprosić do tego programu, to ten temat jest dla nich interesujący i mówią, że to jest bardzo utylitarne.

Każdy z nich ma mamę, tatę, babcię, starszą ciocię, z którą po prostu będzie umiał albo chce umieć na ten temat porozmawiać.  Każda strona musi zrobić krok do przodu. To jest po prostu budowanie dialogów pomiędzy różnymi pokoleniami.

Liczą się także spotkania offline, bo wszędzie tam, gdzie spotykają się ludzie, nawiązują się nie tylko kontakty, ale mają szansę nawiązać się relacje. A one procentują efektami długofalowymi.

Czasami chcielibyśmy wprowadzać duże zmiany albo korzystamy ze swojego klucza doboru, swojej perspektywy. Warto chyba jednak spojrzeć z drugiej strony i odnieść się do potrzeb odbiorców?

Będziemy robić takie rzeczy, które albo nam są potrzebne, albo sprawiają nam przyjemność. Takie, które dają nam zaspokojenie tej potrzeby. Jeżeli my o nią nie zapytamy, a będziemy z góry zakładali, że coś jest dla kogoś potrzebne, użyteczne, ważne, dobre, miłe, to możemy się zawieść.

I przecież pewnie pomimo wszystkiego dobrego, co robimy w organizacjach, każdy z nas ma  takie doświadczenia, w których tak dużo chcieliśmy, tak dobrze chcieliśmy, a tak słabo to wyszło, bo właśnie może nie do końca dobrze rozpoznaliśmy potrzeby odbiorców.

Jeśli coś będzie potrzebne i atrakcyjne, wtedy damy temu swój czas, uwagę i cierpliwość. A cierpliwość jest bardzo potrzebna.

W swoich działaniach i ich promocji nie stronią Państwo od nowych technologii. Żeby opowiadać historie wykorzystujecie zapisy rozmów, zapisy audio, które można odtworzyć, głosy seniorów i seniorek, którzy opowiadają o swoim życiu. 

To jest odpowiedź na to, co my słyszeliśmy od tych starszych ludzi. Oni mówili: „Ty nas słuchasz, ale po Tobie już wszyscy o tym zapomną, już nikt tego nie będzie słyszał.” Odpowiedź wydała się prosta, musieliśmy to nagrać. Czuliśmy taką determinację, wierzyliśmy że warto.

Chcieliśmy dla innych zostawić wspomnienia osób, które w trudnych czasach wojennych były cywilami. Słyszeliśmy historie naszych seniorów, to tam było normalne życie.

Mimo, że większość z tych osób znałam i słyszałam te opowieści, to czasami zdarza mi się do tego po prostu wrócić, oderwać się od takiej  codzienności i biegu.

Posłuchaj nagrań zrealizowanych przez Stowarzyszenie.

Na stronie internetowej mbU znajdziecie wszystkie potrzebne informacje, jak zaangażować się w pomoc seniorom i organizacji.

Tegoroczną Nagrodę Sektor 3.0 otrzymaliście między innymi też za transformację cyfrową. Czy w trakcie dwudziestoletniej historii organizacji możemy znaleźć jakieś kamienie milowe lub momenty zwrotne, jeśli chodzi o wdrażanie nowych technologii?

To pewnego rodzaju połączenie rewolucji i ewolucji. Zmiana musi znaleźć swój czas, ale też ludzie muszę być jej przychylni. U nas znaczące było podjęcie tej rękawicy, podjęcie próby wprowadzenia zmian. Myślę o naszym systemie zarządzania, koordynacji pracy wolontariuszy i pracowników.

W 2018 roku byliśmy w czterech miastach, dzisiaj jesteśmy w dwunastu i planujemy obecność w kolejnych. Wtedy (w tym 2018 r.)  było 200 wolontariuszy, a dzisiaj niemalże tysiąc. Rozwój wymagał zmian i narzędzia do sprawnej, mądrej komunikacji. To też nas spaja i sprawia, że czujemy się częścią większej całości.

wolontariusze Stowarzyszenia mali bracia Ubodzy z seniorami

Aplikację nazwaliśmy Strefa mbU. Dzięki niej każdy nasz wolontariusz, który ma ją u siebie na telefonie, przekazuje nam, że odwiedził swojego podopiecznego, informuje, o czym rozmawiał. Jedno kliknięcie dzieli go od dostępu do dokumentów na bieżąco potrzebnych w organizacji, różnego rodzaju regulaminów, formularzy. Wszystko jest w jednym miejscu.

To jest strona responsywna, natomiast rzeczywiście zaadoptowana jako aplikacja. Pomaga ona także w wymianie doświadczeń pomiędzy wolontariuszami. Przed naszym spotkaniem, bo ja też jestem wolontariuszką w organizacji, wpadło mi chociażby zaproszenie, przypomnienie o tym, że jest szkolenie. Niesamowicie usprawnia pracę koordynatorek i wolontariuszy.

Czyli, kotwicząc do tego, o czym mówiliśmy wcześniej, stworzyliście narzędzie dla siebie, wiedząc o swoich potrzebach, i o tym jak to można potem skalować też do innych miast na przykład?

Tak, to prawda, my rzeczywiście na początku testowaliśmy to na małej grupie, potem przenieśliśmy to rozwiązanie na działalność całej organizacji. To już jest jeden z elementów procesu wdrażania każdego nowego wolontariusza. Nadanie mu uprawnień do tej aplikacji, włączenie go i komunikacja w ten sposób.

Rozwijamy także projekt „Lider wolontariatu mbU” Taka osoba ma grupę wolontariuszy i też może nimi „zarządzać” przez tę aplikację. Zbieramy feedback i Liderzy mówią nam, co byłoby im tak naprawdę bardziej zdatne, efektywne, potrzebne, albo nawet czasami bardziej sympatyczne. Idziemy razem krok po kroku.

Na  koniec chciałbym przejść do nagrody To spory zastrzyk środków. Jak chcecie je wykorzystać? Czy mają Państwo jakiś konkretny cel?

Przeznaczymy je właśnie na ten kawałek związany z rozwojem IT w organizacji. 19. kwietnia wystartowaliśmy z drugą edycją naszego programu „Liderzy wolontariatu mbU”. Nowe osoby uczestniczące zaczęły zgłaszać chęć działania w celu rozwoju aplikacji. Planów mamy kilka i one się wkrótce wyklarują.

Drugi element jest związany z rozwojem naszego systemu zarządzania bazodanowego, bo ten nasz system jest dość mocno rozbudowany, ale w bardzo świadomy sposób. W naszym CRM-ie mamy zarówno wolontariuszy i historię wolontariuszy, historię działań, podopiecznych i historię naszych podopiecznych, łączenia tych ludzi ze sobą, budowania ich wspólnej historii i relacji. Do tego dochodzą partnerzy i darczyńcy.

Te systemy dają nam olbrzymi komfort pracy i rozwoju. Ja przyszłam do organizacji 19 lat temu, byłam w niej sama, była jeszcze jedna koleżanka w Lublinie i jeszcze inna w Poznaniu, dzisiaj moich etatowych pracowników jest 27. Na początku miałam dwoje wolontariuszy, a dzisiaj w stowarzyszeniu takich regularnych wolontariuszy jest ponad 800.

Jest więc kim zarządzać, ale też jest dla kogo dalej iść i nieść misję organizacji, którą jest wspieranie osób starszych. Tak naprawdę na końcu zawsze najważniejszy jest cel.

Nagroda Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności Sektor 3.0

Nagroda Sektor 3.0 przyznawana jest od dziesięciu lat polskim organizacjom społecznym, które w sposób innowacyjny wykorzystują technologie informacyjno-komunikacyjne w bieżących działaniach i realizacji swoich celów statutowych. W poprzednich latach Nagrodę otrzymały organizacje: Fundacja Widzialni (2013), Fundacja Itaka (2014), Fundacja Katarynka (2015), Fundacja TUS (2016), Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (2017), Stowarzyszenie Inicjatyw Możliwych Rzeczjasna (2018), Sieć Obywatelska Watchdog Polska (2019), Fundacja Virtual Dream (2020), Stowarzyszenie Demagog (2021), Stowarzyszenie Homo Faber (2022).

Kapitułę Nagrody tworzą: Radosław Jasiński – Przewodniczący (Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności), Urszula Krasnodębska-Maciuła (ngo.pl/Stowarzyszenie Klon-Jawor), Michał Jaworski (Microsoft), Jacek Królikowski (Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego) i dr Konrad Ciesiołkiewicz (Orange).

Program Sektor 3.0 to przedsięwzięcie Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowane przez Fundację Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego.

Przeczytaj także: 

Newsletter
Dołącz do grona ponad 10 000 zaangażowanych subskrybentów i dwa razy w miesiącu otrzymuj nieodpłatnie nową dawkę wiedzy, inspiracji oraz technologicznych recenzji i porad od ekspertów i ekspertek programu Sektor 3.0.
Newsletter
Dołącz do grona ponad 10 000 zaangażowanych subskrybentów i dwa razy w miesiącu otrzymuj nieodpłatnie nową dawkę wiedzy, inspiracji oraz technologicznych recenzji i porad od ekspertów i ekspertek programu Sektor 3.0.