PL  |  EN

„Niekontrolowane korzystanie z sieci przez najmłodsze dzieci jest niebezpieczne” – wywiad z Łukaszem Wojtasikiem

Każdego roku 5 lutego przypada Dzień Bezpiecznego Internetu. Święto początkowo ustanowione z inicjatywy Komisji Europejskiej, mającą na celu zwrócenie uwagi na kwestię bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych. Rozmawiamy z Łukaszem Wojtasikiem z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, pedagogiem i edukatorem, na temat zdrowych zasad korzystania z internetu przez najmłodszych oraz o zagrożeniach, które na nich w sieci czyhają.

Filip Żyro: Czym jest pojęcie bezpiecznego internetu?

Łukasz Wojtasik: Internet to środowisko, które nigdy nie będzie wolne od zagrożeń. Podobnie jak świat offline. Kluczowe jest więc to jak się po nim poruszamy, jakie aktywności podejmujemy. Ważna jest świadomość zagrożeń i umiejętność ich unikania oraz refleksja wokół tego, jaką rolę internet pełni w naszym życiu. Jeżeli koncentrujemy się na pozytywnym, nie nadmiernie intensywnym korzystaniu z sieci. Jeżeli zachowujemy ograniczone zaufanie do osób i treści online oraz dbamy o swoją prywatność i szanujemy prywatność i godność innych osób. Jeżeli wspieramy się przy tym dostępnymi rozwiązaniami technologicznymi, jak ustawienia prywatności, odpowiednie oprogramowanie to wtedy możemy się w sieci czuć względnie bezpiecznie.

Jak możemy uchronić dzieci przed niebezpieczeństwem internetu? Czy powinniśmy dawać im dostęp od najwcześniejszych lat?

Bezpieczeństwo dzieci w internecie to szczególnie ważna kwestia. Dzieci bardzo intensywnie korzystają z sieci i nie zawsze rozważnie. Ulegają niebezpiecznym w trendom i wzorcom, są podatne na manipulację, nie zawsze potrafią odróżnić prawdę od fałszu. Szczególnie niebezpieczne jest niekontrolowane korzystanie z sieci przez najmłodsze dzieci. Wiąże się to z ryzykiem kontaktów ze szkodliwymi treściami i niebezpiecznymi kontaktami. Dodatkowo, jeżeli rodzice nie zadbają o balans pomiędzy aktywnościami dziecka online i offline pojawia się zagrożenie uzależnienia od sieci. Warto więc przemyśleć decyzję o udostępnianiu małym dzieciom urządzeń z dostępem do internetu. Badania pokazują, że już ponad 40% dzieci korzysta sieci www przed ukończeniem drugiego roku życia – to nierozważne i negatywnie wpływa na rozwój dziecka. W przypadku starszych dzieci kontakt z internetem powinien być ograniczony, powinna mu towarzyszyć obecność rodziców, odpowiedni dobór treści i aktywności. Pomocne są też odpowiednio skonfigurowanie urządzenia i korzystanie z programów do kontroli rodzicielskiej. Wraz z wiekiem dziecka kontrola powinna ustępować miejsca znajomości zasad i umiejętności reagowania na zagrażające sytuacje. Ale wyczulenie jest istotne nawet u rodziców dzieci nastoletnich – powinni oni rozmawiać o doświadczeniach dzieci, tłumaczyć zagrożenia i bezwarunkowo pomagać, kiedy dziecko tego potrzebuje.

Czy powiedziałbyś, że internet ma zły wpływ na stan psychiczny dzieci?

Intensywne korzystanie z sieci przez kilkuletnie dziecko może mieć negatywny wpływ na rozwój jego mózgu, struktur poznawczych. To przekłada się na psychikę dziecka. Negatywny wpływ na psychikę dzieci, również tych starszych, mogą mieć przede wszystkim nieodpowiednie treści, jak pornografia, przemoc, czy treści promujące szkodliwy styl życia. Szkodliwe jest również zbyt intensywne korzystanie z sieci. Dużą trudnością jest też dla dzieci doświadczanie przemocy online ze strony rówieśników – w postaci hejtu, czy wykluczenia. Na negatywne konsekwencje psychiczne szczególnie narażone są te dzieci w których życiu internet pełni nadmiernie ważną rolę – kiedy jest dla nich punktem odniesienia dla ich wartości, samooceny, jedynym miejscem gdzie osiągają sukcesy i realizują kontakty społeczne.

Gdzie widzisz największe zagrożenia w kierunkach rozwoju internetu? Jakim wyzwaniom niedługo będziemy musieli stawić czoła?

Jednym z bardziej niepokojących trendów wydaje mi się uzależnienie od sieci. Obserwujemy, że młodzi ludzie korzystają z sieci coraz intensywniej i coraz mniej czasu poświęcają na relacje i aktywności offline. Z resztą to samo można powiedzieć o dorosłych. Jeżeli w rodzinie rodzice nie znajdują czasu na relacje z dziećmi, często dlatego, że sami wybierają internet. Wówczas dzieci pozostawione same sobie, bez atrakcyjnej alternatywy, zanurzają się w swoich telefonach i aplikacjach, co jeszcze bardziej nakręca spiralę braku porozumienia. Odnotowujemy coraz więcej przypadków regularnego uzależnienia dzieci od sieci – od gier online, społeczności internetowych a nawet pornografii czy hazardu. Dodatkowo, wobec braku kontaktu, internet staje się dla dzieci źródłem wzorców, wartości. To wyzwanie dla całej rodziny. Musimy poszukiwać takiego modelu w którym zachowany równowagę w której obok sieci będzie miejsce na wspólny czas offline, na prawdziwe relacje.
Dodatkowo

Co można zrobić, żeby internet był bardziej przyjaznym miejscem? Powinniśmy poświęcić część naszej anonimowości?

Przede wszystkim musimy zadbać o to, żeby świat offline był bardziej przyjazny. Żeby dzieci nie musiały od niego uciekać do sieci. Ważna jest też nasza rodzicielska uwagę, budowanie w dziecku poczucia wartości, miłości – jak dostanie to od nas to nie będzie tego szukało w sieci a ewentualna krytyka, czy nawet hejt będą nieprzyjemnym doświadczeniem a nie końcem świata. A jeżeli chodzi o sam internet, to powinniśmy szukać jego pozytywnych, konstruktywnych zastosowań. Jest ich naprawdę dużo – i w edukacji, rozwijaniu pasji, komunikacji i rozrywce. Nie warto tracić czasu na bezproduktywne przesuwanie po ekranie kolejnych filmików, postów, memów. Warto zgłaszać szkodliwe treści, reagować na czyjąś krzywdę dbać o prywatność i szanować się nawzajem.

Powiązane artykuły
Udostępnij post

Zapisz się do newslettera

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl