PL  |  EN

Jak angażować na Twitterze – podpowiadają Michał Pol i Janusz Piechociński

Twitter to platforma społecznościowa raczej niedoceniana nad Wisłą. Zupełnie niesłusznie, bowiem drzemie w niej wielki potencjał. W odróżnieniu do zapchanych stronami marek i pączkującymi fanpage’ami w innych mediach społecznościowych, Twitter znacznie łatwiej pozwala docierać do osób, które chcą uczestniczyć w ciekawych dyskusjach i wymianie poglądów z osobami znanymi.

W Polsce mamy około 6 milionów zarejestrowanych kont na Twitterze, z czego regularnie z platformy korzysta ok 1 mln użytkowników. Jest to zdecydowanie mniej niż na wygrywającym w tym zestawieniu Facebooku, jednak platforma Jacka Dorsey’a (CEO i założyciel Twittera) ma kilka asów w rękawie, które pozwalają mu toczyć walkę o miano najważniejszego social medium na świecie.
 

Po pierwsze szybkość
Twitter należy do platform, gdzie najważniejsze informacje ze świata rozchodzą się z prędkością błyskawicy. Żaden inny portal, nie pozwala tak szybko dotrzeć do wydarzenia u źródła. Zasadniczo możemy wyróżnić dwie podstawowe grup użytkowników, które dzielą się wydarzeniami ze świata.
 
[8 WSKAZÓWEK DOTYCZĄCYCH TWEETOWANIA]

Pierwsza to zweryfikowane osobistości: politycy, dziennikarze i influencerzy, którzy udowodnili w przeszłości, że są wiarygodni. Informacje pochodzące od nich z dużym prawdopodobieństwem możemy uznać za prawdziwe. Często możemy również liczyć, że uczestniczą w ważnych wydarzeniach, takich jak zakulisowe rozmowy o transferach piłkarskich czy szczyty polityczne.

Drugim źródłem informacji są użytkownicy, którzy przypadkowo znajdują się w centrum ważnych wydarzeń, jak: katastrofy, konflikty czy po prostu przypadkiem trafiają na coś ciekawego. Wiarygodność informacji wrzucanych na Twittera przez tych drugich może być potwierdzona albo przez nietuzinkowe zasięgi materiałów przez nich publikowanych (prawdopodobnie byli pierwsi), ale także na podstawie tego kto podaje danego tweeta dalej. Jeżeli wśród podających dalej są zweryfikowani użytkownicy, możemy mieć pewność, że informacja ta jest autentyczna.

Twitter to również dobre miejsce do informowania o działaniach organizacji pozarządowych. Od lat skutecznie w tej przestrzeni funkcjonują profile największych organizacji pozarządowych, które angażują i informują o najważniejszych działaniach fundacji i stowarzyszeń.

Duża zaletą Twittera jest to w jaki sposób skonstruowany jest feed użytkowników. W znacznie mniejszym stopniu zależy on od tak zwanego „edgeranka” czyli sztucznego sposobu filtracji i podawania informacji dostosowanych do preferencji użytkownika, z czego chociażby słynie Facebook.

[ZOBACZ JAK RELACJONOWALIŚMY FESTIWAL SEKTOR 3.0 W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH]
 
Podpowiedzi dotyczące tego co działa w angażowaniu na Twitterze znajdziemy w regularnie publikowanych raportach Sotrendera. Znajdziemy tam najpopularniejsze profile w naszym kraju, a także hasztagi, które angażują najbardziej.

Po drugie możliwość interakcji
Facebookowe fanpage’e coraz częściej przypominają zautomatyzowany produkt, za którym stoi specjalista, któremu zlecono podtrzymywania zaangażowania dla „marki”. Jeżeli cenimy autentyczność, to znacznie łatwiej znaleźć ją właśnie na portalu z koliberkiem w logo. Nikt z poważnych influencerów na Twitterze nie chce zlecać prowadzenia kont twitterowych osobom trzecim. Osobom będącym na Twitterze zależy, żeby być takimi samymi jak w prywatnym życiu. To właśnie na Twitterze znajdziemy wątki dyskusyjne, w których bez wątpienia brylują dziennikarze sportowi, jak chociażby Michał Pol obecny na tegorocznym Festiwalu Sektor 3.0. Jak sam podkreślał w rozmowie z nami, możliwość interakcji z innymi jest tym co napędza go do regularnego publikowania na Twitterze.
 

Pokaż kim jesteś
Twitter również daje możliwość dzielenie się osobistymi pasjami, a także pokazania jacy jesteśmy naprawdę. Znakomitym przykładem jest konto Janusza Piechocińskiego, który również był uczestnikiem panelu „Twitter w słusznej sprawie” w trakcie Festiwalu. Janusz Piechocińskim zawdzięcza popularność czemu innemu: swojej autentyczności. Były wicepremier dał się poznać, jako miłośnik statystyk, grzybiarz i fan piłki nożnej. Obserwujący pokochali jego doniesienia o cenach skupu warzyw w hurtowniach, tego ile Polacy rocznie wydają na pierogi i pizze, a także ile waży rekordowa truskawka hodowlana w Polsce.


Janusz Piechociński również nie boi się wchodzić w interakcję ze swoimi fanami, często prowokując ich do dyskusji. Jak podkreślił w rozmowie z nami, pokazując statystyki, chce nauczyć młodszych wyciągania logicznych wniosków z danych płynących do nas szerokim strumieniem internetu.
 

Recepta na sukces?
Jeżeli zależy nam na zbudowaniu audytorium na Twitterze powinniśmy posłuchać rad naszych ekspertów: być autentyczni, wchodzić w interakcje, pisać tweety, które wnoszą coś do ekosystemu. Tweeter to środowisko dla profesjonalistów, gdzie znajdziemy znacznie mniej zdjęć z wakacji znajomych, przeplatanych viralowymi materiałami, a znacznie więcej dyskusji na tematy ważne. W początkach mogą pomóc aplikacje takie jak Tweet Deck, który pomaga w zorganizowaniu „feeda” i panowaniu nad tym co dzieje się na Twitterze.

Powiązane artykuły
Udostępnij post

Zapisz się do newslettera

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl