PL  |  EN

Mozilla Festival – tech for good, czyli jak wykorzystać technologię do zmiany na dobre

Mozilla Festival to coroczne wydarzenie technologiczne organizowane przez Mozilla Foundation, twórcę jednej z najpopularniejszych przeglądarek komputerowych na świecie. Każdego roku w Londynie przedstawiciele organizacji pozarządowych, biznesu zaangażowanego społecznie, dziennikarze, politycy i naukowcy spotykają się, aby dyskutować na kierunkiem rozwoju Internetu.

Co roku coraz większa uwaga przykładana jest jak odebrać władzę nad Internetem rządom i korporacjom i ponownie oddać je w ręce użytkowników. Na imprezie nie mogło zabraknąć przedstawicieli Sektora 3.0. Na imprezę polecieliśmy wspólnie z Mobilną Doradczynią Agnieszką Budzyńską.

Dane – ślad cyfrowy, który zostawiasz w Internecie
Jednym z głównych tematów przewodnich tegorocznego Festiwalu były szeroko rozumiane dane, dostęp korporacji do nich, a także to jak użytkownikowi ciężko zapanować nad śladami, które pozostawia w Internecie. Na MozFest w wystąpieniach i warsztatach uczestniczyli ludzie, którzy mają świadomość, że informacja jest najcenniejszym towarem w dzisiejszym świecie zdominowanym przez globalne korporacje internetowe. Okazuje się, że firmy, oferując darmowy produkt, tak naprawdę stają się właścicielami danych użytkownika korzystającymi z takiego narzędzia. Na wydarzeniu wielokrotnie powtarzano, że „jeżeli coś w sieci jest za darmo, to najprawdopodobniej ty sam (tj. korzystający) jesteś towarem”. Takie podejście korporacji do użytkowników bardzo mocno go „uprzedmiotowia”, co jest niezgodne z wartościami Mozilli. W idealnym świecie, chcielibyśmy aby standardem w sieci, była pełna transparentność co do tego co dzieje się z naszymi danymi, komu są one przekazywane dalej, a także możliwość usunięcia wszelkich informacji o nas z baz danych przedsiębiorstwa.

Przeciwstawienie się działaniom korporacji, które zawłaszczają internet wedle swojego upodobania, powinno być szczególnie bliskie sercu osobom z organizacji pozarządowych, które bardzo często działają na rzecz upodmiotowienia swoich beneficjentów. Bardzo cienka linia przebiega pomiędzy wykorzystywaniem darmowych narzędzi od potentatów branży technologicznej, a samemu stania się takim narzędziem w ich rękach.

Na Festiwalu dyskusja nt. danych i zarządzania nimi została podzielona na 6 głównych obszarów: decentralizacja, wykluczenie cyfrowe, otwarte dane, prywatność i bezpieczeństwo, znajomość sieci (ang. „web literacy”) oraz strefa młodzieżowa. Jak co roku na Mozilla Festival nie zabrakło również miejsca dla twórców i artystów, którzy wykorzystują nowe technologie w swoich pracach.

Decentralizacja danych
Społeczność Mozilli współtworząca festiwal bardzo mocno przeciwstawia się gromadzeniu danych przez globalne korporacje takie jak np. Google, Microsoft czy Facebook, opór ten widoczny był niemal na każdym kroku podczas przemierzania uczelni Ravensbourne, gdzie co roku ma miejsce impreza organizowana przez Mozilla Foundation. Organizacja próbuje tworzyć alternatywne systemy obiegu i gromadzenia danych np. wspierając się technologią blockchain. Podczas 3 dniowego wydarzenia mieliśmy okazję wysłuchać jak w alternatywny sposób można przemyśleć sieć www na nowo, oddając więcej władzy z powrotem w ręce użytkowników. Pomóc w tym mają zdecentralizowane bazy danych budowane w oparciu o języki programowania Solidity “hub” zdecentralizowanych aplikacji Blockstack. Ideą Blockchaina jest przechowywanie danych na wielu serwerach i tylko właściciel danych (tj. podmiot je tworzący) może zebrać wszystkie dane w jednym miejscu i je powiązać z konkretną osobą czy użytkownikiem.

O zagrożeniach płynących ze współczesnego stanu internetu opowiadał ze sceny między innymi Tim Berners-Lee uznawany za ojca Internetu, który ostatnio również wykonał zwrot w kierunku aplikacji zdecentralizowanych, zapraszając do współtworzenia jego najnowszego projektu opartego właśnie o język Solidity.
 

Podnoszenie świadomości
Bez wątpienia wydarzenie Mozilla wyróżnia empatyczne podejście do użytkowników i twórców cyfrowego świata. Te wartości widać na każdym kroku, w każdym wystąpieniu i warsztacie. Dla Mozilla Foundation użytkownik Internetu to osoba, a nie zbiór liczb i preferencji konsumenckich. Bez wątpienia jedną z ważniejszych misji dla Mozilli jest budowanie świadomości wszystkich użytkowników sieci www. Etyka w zarządzaniu użytkownikami i ich danymi, przejrzyste zasady korzystania z usług on-line, dostęp do informacji gromadzonych na nasz temat przez technologiczne korporacje – to jeden z najistotniejszych problemów, z którymi będą musieli mierzyć się użytkownicy internetu XXI w, a Mozilla chce im w tej walce pomóc.

Wykluczenie cyfrowe na celowniku
Jak zapewnić dostęp do Internetu w obszarach, gdzie firmom telekomunikacyjnym nie opłaca się dostarczać sygnału? W jaki sposób włączyć do społeczności twórców internetowych osoby niepełnosprawne czy niewidome? Jak sprawić by w internecie panowała atmosfera dialogu, pozbawiona stygmatyzowania ze względu na wiek, płeć czy orientację seksualną? Na te pytania co roku próbują odpowiedzieć uczestnicy wydarzenia. Digital inclusion to jeden z istotniejszych tematów, który powraca podczas kolejnych edycji Mozilla Festival. Zadanie nie jest proste w czasach, gdy odczłowieczony dialog w internecie coraz częściej jest elementem propagandy politycznej czy korporacyjnej.

Wykluczenie cyfrowe dotyka ludzie również z innych powodów, jednym z nich jest cenzura, jeszcze innym – wysoki koszt dostarczenia technologii do miejsca zamieszkania konkretnej osoby. Jak uporać się z tym problemem pokazywali wystawcy w strefie start-upwoej, nad którą unosił się wszechobecny duch tech for good. Jednym z ciekawszych prezentowanych produktów był Psiphon dający możliwość pełnego korzystania z internetu w krajach objętych cenzurą. Produkt nie gromadzi danych użytkowników i nie pozwalana na ich namierzenie, co jest szczególnie ważne dla mieszkańców państw autorytarnych. Obecnie z Psiphon korzysta nieodpłatnie kilka milionów osób na całym świecie.

Drugim ciekawym urządzeniem prezentowanym w strefie wystawienniczej był router wi-fi, który samemu można wydrukować na drukarce 3d a następnie podłączyć do niego układ scalony – to projekt Project Lantern. W ten sposób otrzymujemy urządzenie umożliwiające tworzenie wewnętrznych sieci (mashup network) na terenach objętych klęską żywiołową. Po sparowaniu urządzenia z telefonem możemy korzystać z czatów, zawiadomić o sytuacji alarmowej, zgłosić potrzebę konkretnych dóbr w danym miejscu (wykorzystując moduł GPS z telefonu), a wszystko to na terenie do którego została odcięta klasyczna łączność komórkowa.

Otwarte dane – czyli jak korzystać z otwartych zasobów
To przedmiot zainteresowania głównie organizacji społecznych, które chcą pokazać te dane szerokiej publiczności (dużo na temat otwartych danych możecie przeczytać na naszym Blogu). Na MozFest można było poznać portale i serwisy zarówno prezentujące informacje, jak i pozwalające na szybkie wyszukiwanie ich, bez korzystania z narzędzi zaprojektowanych w taki sposób, by gromadziły jak najwięcej danych o użytkowniku, a następnie serwowały im odpowiednio dopasowane reklamy.

– Największe wrażenie zrobiła na mnie inicjatywa Open Knowledge Maps, w ramach której opracowano szybką wyszukiwarkę danych niezbędnych do pracy naukowej. Dane wyskakują w podziale na nieodpłatne i odpłatne oraz w podziale na rodzaj treści (artykuł naukowy, e-informacja, itp.) Wyszukiwarka pozwala na ekspresowe zebranie wartościowych danych i wykorzystanie ich w pracy naukowej. Minusem proponowanego rozwiązania jest jeszcze słabe wyszukiwanie w językach innych niż angielski, ale biorąc pod uwagę tempo rozwoju produktu, już wkrótce przestanie to być problemem.

Inną ciekawą inicjatywą, z którą można było zapoznać się w trakcie wydarzenia były Otwarte Mapy Palestyny. Projekt w ramach którego nałożono na siebie mapy terytorium Palestyny od 1880 r. – 1951 r., w celu pokazania zmian jakie zachodziły na tym terenie (znikanie wsi, zmiana nazw z arabskich na żydowskie, zmiana ilości gajów oliwnych, itp.). Mapy nie są interaktywne, gdyż oznaczenie i skategoryzowanie obszarów na kilku mapach jest czasochłonnym zadaniem. W tym celu autorzy projektu postanowili skorzystać z pomocy społeczności – sięgnęli po pomoc wolontariuszy. W ich ręce oddano narzędzie, które umożliwia digitalizację map, a wszystko po to by ocalić dziedzictwo kulturowe Palestyny w cyfrowej formie.

Prywatność, bezpieczeństwo i znajomość sieci.
Niewątpliwie jedno z pryncypiów internetu, jakim było zagwarantowanie anonimowości użytkownikom, dzisiaj jest wyjątkowo zagrożone. Aby pozostać anonimowym w sieci trzeba starać się dzisiaj coraz mocniej. Wielkim korporacjom technologicznym na rękę jest powiązanie internetowego użytkownika z prawdziwą tożsamością i jego portfelem. Jak zatem chronić swoją prywatność? Jak zabezpieczyć się przed social-hackingiem? Jak usunąć cyfrowe ślady pozostawione w Internecie?

Pomóc w tym może specjalny pakiet przygotowany we współpracy z Mozillą o nazwie Internet Detox. Jest to inicjatywa wspierana przez Mozillę i mająca na celu uświadomienie użytkownikom internetu jak mocno są od niego zależni. Zgodnie z teorią, że świadomość problemu to pierwszy krok do jego rozwiązania. Inicjatywa Internet Detox w kilku zgrabnych krokach pokazuje nam jak możemy poprawić jakość swojego życia i chronić swoją prywatność.

Ważnym aspektem jest również wprowadzenie balansu w życiu: tego ile czasu poświęcamy na obecność w sieci. Czas ten statystycznie ciągle się wydłuża, w ciągu 10 lat się podwoił. Ludzie zaczynają zauważać, że telefon komórkowy powoli staje się łańcuchem u szyi i coraz częściej postrzegają internet w kontekście groźnej używki (zwłaszcza jeżeli chodzi o social media). W Polsce temat detoxu od internetu dopiero pojawia się wśród psychologów uzależnień i to głównie w kontekście młodzieży. Wydaje się, że warto zastanowić się nad profilaktyką również w Polsce, w tym wśród pracowników organizacji pozarządowych i placówek edukacyjnych.


Strefa młodzieżowa
Organizatorzy, którzy dbają, aby żadna grupa społeczna nie była wykluczona, nie zapomnieli również o dzieciach. Na MozFest strefa młodzieżowa była tym o czym marzy każde dziecko zainteresowane programowaniem i nowymi technologiami. Działając metodą prób i błędów, pod okiem doświadczonych pedagogów, można było zaprojektować swoją własną grę, zbudować środowisko urządzeń w oparciu internet rzeczy i zaprogramować własną stronę. Narzędzia edukacyjne stosowane w strefie młodzieżowej to m.in.: platforma do nauki kodowania Glitch, płytki MicroBit oraz nowatorski język ich programowania MicroBlocks. Oczywiście część działań była realizowana z wykorzystaniem Scratcha, jednak nie było to główne narzędzie edukacyjne.

Polscy edukatorzy mogliby zainteresować się Glitchem, którego nie da się zepsuć, a wykonując na nim różne zadania można szybko przyswoić sobie tajniki kodowania. Społeczność Glitcha cały czas go rozwija i wymyśla nowe zadania programistyczne. Minusem Glitcha jest dostępność wyłącznie w języku angielskim.

Festiwal inspiracji
MozFest to szalenie inspirujące wydarzenie, ponieważ społeczność skupiona wokół Mozilli robi rzeczy niesamowite, nieszablonowe i ma ogromny potencjał twórczy. Jest to społeczność samoorganizująca się, zaangażowana, a na dodatek nie boi się powiedzieć głośno tego co inni woleliby przemilczeć. Mozfest to wydarzenie, na które każdy jest zaproszony niezależnie od koloru skóry, środowiska z którego się wywodzi, orientacji czy wieku. Seniorzy uczą się tutaj kodować z najmłodszymi, wolontariuszki z Afryki opowiadają o metodach social hackingu, a w warsztatach z medytacji biorą udział osoby z całego świata.

Mozfest to jedno z najważniejszych wydarzeń technologicznych dla organizacji pozarządowych. Na pewno warto być na tym Festiwalu i poznawać rzeczy, którymi będzie żył e-świat przez kolejne lata. 3 dniowy festiwal, który odbywa się Ravensbourne College dotyka spraw ważnych i tematów kluczowych, o problemach cyfrowych których nikt nie boi się tutaj mówić głośno.

Autorzy tekstu: Agnieszka Budzyńska i Filip Żyro

Powiązane artykuły
Udostępnij post

Zapisz się do newslettera

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl