PL  |  EN

Edukacja na miarę XXI w. – targi Bett Show 2018

Tegoroczne targi Bett Show 2018 to kumulacja inspiracji i użytecznej wiedzy nie tylko w kontekście technologii w edukacji, ale także w nowoczesnym podejściu do rozwoju i wykonywania codziennych zadań. Co roku w Londynie setki wystawców prezentują sprzęt, oprogramowanie i inspirujące wystąpienia. Przeczytajcie relację z tegorocznych targów, na które wybrali się przedstawiciele programu Sektor 3.0 i Mobilna Doradczyni

Najwyraźniejszym trendem tegorocznego Bett było uczenie przez robienie oraz nauka poprzez zabawę. Dziesiątki wystawców i prelegentów na setki różnych sposobów pokazywało, jak skuteczne jest nowoczesne podejście do zdobywania wiedzy. Najważniejszym aspektem jest podnoszenie zaangażowania w trakcie nauki, co jak się okazuje można osiągać na wiele różnych sposobów i wykorzystując najbardziej zaawansowane technologie.

Wśród rozwiązań mobilnych przeważają proste aplikacje i gry, które bazując na działaniach użytkownika, przeprowadzając go przez kolejne etapy fabuły lub rozgrywki. W przyjemny i angażujący sposób można nauczyć się nowych słów czy zwrotów języka obcego, poznać historię jakiegoś zagadnienia lub potrenować zadania z matematyki. Zresztą, takie aplikacje i gry występowały nie tylko w wydaniu na smartfony czy tablety, można było z nich korzystać także z użyciem wirtualnej podłogi.

Propozycją innych wystawców na podnoszenie zaangażowania w trakcie nauki było wykorzystanie technologii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. To niezwykle szerokie pole do eksploatacji, dlatego też przyjmować może różne formy. Instytucje oferujące rozwiązania oparte na wirtualnej rzeczywistości oferowały zestawy (okulary wyposażone w słuchawki) oraz gotowe nagrania tematyczne, np. przyrodnicze czy historyczne, przenoszące nas w głębiny oceanów, czy np. w realia II wojny światowej. Dobrym przykładem wykorzystania tych technologii może pochwalić się firma Class VR.

Wirtualna rzeczywistość polega przede wszystkim na przeżyciu doświadczenia jak najbardziej zbliżonego do rzeczywistego, na “przeniesieniu się” do miejsca i czasu, które chcemy zobaczyć. Obecnie technologia VR pozwala na doświadczenie o wysokiej wiarygodności, poprzez sprytne oszukiwanie zmysłów, dzięki czemu nurkowanie w podmorskich głębinach zachwycało pięknymi widokami a obecność na wojennym froncie wywoływała niemiłe odczucia wszechobecnego chaosu, przejmowała widokiem zniszczenia i ludzkiego cierpienia. Takiego doświadczenia nie da się porównać z przeczytaniem rozdziału szkolnego podręcznika na temat fauny i flory pacyfiku, czy bitwy o Narwik.

Rozszerzona rzeczywistość oferuje bardzo wiele możliwości, a jednocześnie nie wymaga dużego nakładu finansowego. Już proste aplikacje na telefon czy tablet pozwalały zobaczyć dodatkową rozszerzoną rzeczywistość niedostępną dla ludzkiego oka, dzięki czemu np. patrząc na t-shirt przez tablet można było zobaczyć wnętrze klatki piersiowej, bijące serce i płuca, a wszystko w interaktywnej formie oferującej po kliknięciu dodatkowe treści, zdjęcia i filmy.

Bardziej zaawansowane urządzenia, takie jak Hololens, pozwalały na swobodne manipulowanie każdym wirtualnym elementem za pomocą określonych gestów – wszystko to w wirtualnej rzeczywistości. Dzięki takiej technologii można bez problemu np. rozłożyć cały samochód na czynniki pierwsze i obejrzeć każdy szczegół, ale także wyświetlić moduł cząsteczki pierwiastków, które obracając i łącząc jedne z drugimi mogą tworzyć nowe substancje.

To jednak nie wszystko, co w kategorii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości mieli do zaoferowania wystawcy tegorocznego Bett. Wyobraźmy sobie sytuację, że nie nie jesteśmy w stanie znaleźć odpowiednich nagrań czy aplikacji do interesującego nas tematu? Co zrobić, jeżeli chcemy opowiedzieć historie, który tylko my znamy? Wtedy nie mamy wyjścia – musimy zacząć tworzyć własne treści. Czy to możliwe? Tak! I jak się okazuje, nie jest to takie trudne. Dostawcy sprzętu oferują stosunkowo niedrogie urządzenia, które w łatwy sposób nagrają film i dźwięk i przetworzą je na wirtualną przestrzeń bez konieczności zaawansowanego procesu wymagającego specjalistycznej wiedzy. Coraz więcej pojawia się także gotowych programów, takich jak Unity do budowania wirtualnych treści rozszerzających rzeczywistość, które po zeskanowaniu wygenerowanego kodu pokażą interaktywne, trójwymiarowe modele.

Ogromną popularnością cieszyły się także zestawy edukacyjne do konstruowania i programowania: angażujące manualnie i pobudzające wyobraźnię, ale też jednocześnie wymagające logicznego myślenia i skupienia. Wybór na tym polu jest ogromny. Można skorzystać z robotów, którymi albo steruje się za pomocą smartfona lub tabletu (te bardziej znane to dash&dot lub sphero), albo programuje ich każdy ruch, pisząc kod linijka po linijce lub układając odpowiednie sekwencje z gotowych bloków. Można też najpierw zbudować takiego robota, którego funkcjonalność będzie zależała od rodzaju i ilości użytych modułów, a potem szczegółowo zaprogramować jego działania. W tym celu niezależni producenci, jak Fischertechnik korzystają z niezależnych czujników, silników, światełek, głośników itp., a następnie w połączeniu z dodatkowymi elementami (maty edukacyjne, modele pojazdów i postaci, klocki do tworzenia budowli, itd) tworzyć całe scenariusze, które organiczone będą tylko wyobraźnia konstruktora. Można także użyć laptopa, w którym tak skonstruowano obudowę, że w każdej chwili można ją otworzyć, a do płytki głównej komputera dołączyć nowe moduły i sensory, których zasady działania trzeba oczywiście odpowiednio zaprogramować.

STEAM (science, technology, engineering, arts, math) to potężny trend w edukacji, który widać było na każdym metrze kwadratowym podczas tegorocznego Bett Show 2018. Bardzo możliwe, że jesteśmy gdzieś na granicy rewolucji w edukacji, która przemodeluje to czego nauczamy w szkołach i w jaki sposób. Jeżeli jeszcze dorzucimy do tej mieszanki elementy rozszerzonej rzeczywistości, mamy prawdziwą edukację na miarę XXI w.

Powiązane artykuły
Udostępnij post

Zapisz się do newslettera

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl