PL  |  EN

Bitcoin w organizacjach – czy to gra warta świeczki?

Bitcoin do wielkiego świata finansów wszedł z wielkim rozmachem i wywrócił go do góry nogami. Procesowanie płatności on-line poza obiegiem bankowym brzmi jak mrzonka idealisty, jednak dzięki walucie Internetu wcale nie jest niemożliwa. Jest jednak cena którą za tą niezależność trzeba zapłacić.

Pod koniec pierwszej dekady XXI w. enigmatyczny twórca kryjący się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto dał światu wynalazek, który może być najważniejszym odkryciem technologicznym nadchodzących dziesięcioleci. Pełne zrozumienie technologii blockchain nie należy do najłatwiejszych, jednak skuteczną zachętą mogą być niesamowite wzrosty wyceny kryptowalut w ostatnich latach. Sama najpopularniejsza kryptowaluta Bitcoin w ciągu roku 2017 podrożała niemal pięciokrotnie. Czy zatem rynek prawidłowo oszacował wartość technologii, która wciąż nie weszła na dobre do mainstreamu? Zobaczymy w nadciągających latach, bowiem Bitcoin ma zarówno wielkie możliwości, ale również czekają nań pewne zagrożenia.

Zalety złota XXI w.
Bitcoin jest prawdziwą walutą na miarę Internetu. Jest w pełni zdigitalizowany, można go trzymać zarówno w aplikacjach na smartfonie i na komputerze. Każdy kto tylko chce może wygenerować dowolną liczbę portfeli bitcoinowych, na których będzie przechowywał swoje środki. Przesył Bitcoinów z jednego portfela odbywa się podobnie do zwykłego przelewu internetowego. Nie potrzebujemy jednak do niego danych naszego odbiorcy, a jedynie adres portfela w postaci ciągu znaków albo kodu QR.

Sieć Bitcoin dzięki zaawansowanej kryptografii jest niemożliwa do złamania, a każda transakcja zostaje zapisana w tzw. blockchainie raz na zawsze. Transakcje w sieci Bitcoin są w pełni jawne, jednocześnie zapewniając anonimowość użytkownikom. Jawne są wymiany Bitcoionów pomiędzy poszczególnymi portfelami, jednak tożsamość właścicieli na ogół pozostaje anonimowa. Wielką zaletą Bitcoina jest brak ograniczeń w wysyłaniu środków w dowolne miejsce na świecie, jedyne czego będziemy potrzebować to połączenie internetowe. Oznacza to, że przelew środków pomiędzy posiadaczem Bitcoinów w Polsce i Japonii, może trwać kilka godzin, a czasem nawet szybciej. Wszystko zależy od mocy obliczeniowej sieci.

W trakcie Sektora 3.0 mieliśmy okazję gościć Davida Menegaldo z włoskiego startupu Helperbit, który uruchomił specjalną platformę umożliwiającą zbieranie środków organizacjom pomocy publicznej właśnie za pośrednictwem kryptowalut. W ten sposób Helperbit pomógł poszkodowanym w trzęsieniu ziemi we Włoszech w roku 2016. Jednocześnie wszyscy darczyńcy dzięki transparentności Bitcoina mieli wgląd w wydatki organizacji, czyli do czego dokładnie posłużyły zebrane środki. Pozwala to zbudować silną relację na linii organizacja – darczyńca.

Adres portfela Bitcoinowego zakłada się niezwykle łatwo, znacznie łatwiej niż konto bankowe, co w sytuacjach kryzysowych sprzyja szybkiemu postępowaniu. Pieniądze trafiają bezpośrednio do posiadaczy portfela, bez potrzeby angażowania jakichkolwiek osób trzecich w cały proces. W zeszłym roku ze zbiórką za pośrednictwem Bitcoina eksperymentowała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Są również minusy
Pomimo wielu niesamowitych zastosowań kryptowalut, w tym również Bitcoina, trzeba pamiętać o zagrożeniach związanych z ich funkcjonowaniem. Po pierwsze kryptowaluty są niezwykle podatne na wahania kursowe. Oznacza to, że darowizna w postaci 1000 zł może w ciągu zaledwie kilku godzin zamienić się w 800 zł (zmiany kursu o 20% nie należą do rzadkości w kryptowalutowym świecie). Oczywiście kurs może również podskoczyć, nie mniej jednak dla osób mniej doświadczonych może być zaskakujące, że kwoty ulegają takim zmianom w tak krótkim czasie.

Drugim istotnym zagrożeniem jest pewność funkcjonowania całej sieci Bitcoin. O ile dzisiaj jest to wielomiliardowy rynek, który nie upadnie z dnia na dzień, to przed Bticoinem wciąż wiele wyzwań. Po pierwsze do funkcjonowania potrzebuje on specjalnych kopalni, które użyczają mocy obliczeniowej do funkcjonowania systemu. Im dłuższy staje się blockchain (historia transakcji) tym większa moc obliczeniowa potrzebna do funkcjonowania sieci. Po drugie musi on zmierzyć się z konkurencją – dzisiaj nowe kryptowaluty wyrastają jak grzyby po deszczu, a o popularności Bitcoina przesądza to, że po prostu był pierwszy.

Trzecim, bodajże najistotniejszym zagrożeniem, w polskich warunkach, jest sytuacja prawna. Bitcoin nie został zaakceptowany jako oficjalna waluta, co rodzi wiele niewiadomych. Jak rozpatrzyć pod względem księgowym darowiznę w Bitcoinach? Jak zamienić ją na złotówki? Wreszcie czy trzeba zapłacić od niej podatek? Dotychczasowa wykładnia prawna wskazuje, że przy konwersji na złotówki powstaje obowiązek podatkowy (w postaci podatku dochodowego), co w polskich warunkach może zdecydowanie odstraszyć organizacje od korzystania z tego rozwiązania. Pomocne w tym wypadku może okazać się znalezienie operatora takiej płatności (chociażby w postaci giełdy bitcoinowej), która większość aspektów prawnych weźmie na swoją głowę.

Warto również pamiętać, że opodatkowana darowizna wciąż jest znacznie lepsza niż jej brak.

Udostępnij post

Zapisz się do newslettera

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl